PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Straty przez bezpieczeństwo

  • Autor: PAP
  • 12 sty 2017 07:05

Straty przez bezpieczeństwo fot. Pixabay

Zaostrzone środki bezpieczeństwa przy nowojorskim wieżowcu prezydenta elekta Trump Tower i na okolicznych ulicach zakłócają pracę pobliskich biznesów. Ich straty sięgają 40 milionów dolarów.

REKLAMA

Blisko 60-piętrowy gmach zlokalizowany jest na Manhattanie w jednym z najdroższych miejsc na świecie, przy Piątej Alei i 57. Ulicy. Przewijają się tam tłumy ludzi, potencjalnych klientów położonych w pobliżu hoteli, sklepów, barów i restauracji. Od ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich w nocy z 8 na 9 listopada sytuacja zmieniła się tam nie do poznania.

"9 listopada na Piątej Alei było sporo koszmaru. W pozostałej części listopada było prawie tak samo źle" - mówił cytowany przez CNN Tom Cusick, prezes stowarzyszenia biznesowego Fifth Avenue Association Business Improvement District.

Policjanci strzegący bezpieczeństwa, rozstawione bariery i inne restrykcje rozrzedziły tłumy. Zamykane ulice i uciążliwe objazdy spowolniły ruch i utrudniły ludziom dostęp do wielu biznesów. Mogły one utracić do tej pory 40 milionów dolarów - twierdzi Cusick, powołując się na nieoficjalne szacunki.

Jak podkreślają nowojorskie media, najbardziej odczuwają niedogodności małe firmy.

Według Dereka Walsha, współwłaściciela pubu "Judge Roy Bean Public House", ponieważ nikt zawczasu nie zawiadamia o zamykaniu ulic, nie wiadomo jak zaplanować pracę. Nie sposób podjąć elastycznych decyzji kiedy zmobilizować więcej personelu, a kiedy nie wszyscy są potrzebni.

"Nikt nie chce chodzić ulicą z żoną lub dziećmi, kiedy jest tam oddział saperów, stanowisko dowodzenia, potrójne barykady i 150 policjantów" - ocenił Walsh. Przychód w jego pubie spadł o 30 proc.

Także jeden z pobliskich hoteli odnotował spadek gości. Anulują rezerwacje argumentując, że taksówki nie dojeżdżają na miejsce, a żeby złapać taksówkę trzeba pieszo przejść nieraz ćwierć mili.

Do głosów zaniepokojonych właścicieli biznesów i klientów przyłączają się przedstawiciele lokalnych władz.

Radny miejski Nowego Jorku Daniel R. Garodnick opisując obostrzenia, którymi zostały objęte niektóre miejsca, porównywał je do "miasta duchów". W opinii prezydent Manhattanu Gale Brewer co najmniej 105 firm na 56. Ulicy, pomiędzy Piątą a Szóstą Aleją, odczuwa skutki zamykania ruchu kołowego i pieszego. Może to oznaczać utratę łącznie 1000 miejsc pracy.

Z sondażu przeprowadzonego w grudniu przez władze miejskie wynika, że spośród 50 badanych firm 80 proc. traci dochody ze względu na zmniejszenie ruchu pieszego. Połowa opisuje straty jako ciężkie.

  • 1
  • 2
  • Anna 2017-01-12 10:40:06
    Proponuję powtórzyć j. polski - reprezentatywna może być próba w badaniu statystycznym. Podejrzewam, że chodziło Państwu o słowo "reprezentacyjna".

    Pozdrawiam

PARTNERZY SERWISU Partner serwisu - Interbiuro Partner serwisu - Nowy Styl Partner serwisu - Penta Partner serwisu - Skanska Property Poland Sp. z.o.o. Partner serwisu - Vastint Partner serwisu - Workplace Partner serwisu - Zinel

REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA