PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Bomi chce zamknąć nawet 10 sklepów - zobacz komentarz prezesa

  • Autor: www.portalspozywczy.pl, Paulina Bełżecka
  • 21 mar 2012 14:14

Spółka Bomi nie ma szans na dodatnie wyniki w 2012 roku, jednak dzięki prowadzonej obecnie restrukturyzacji, powinna osiągnąć zysk na poziomie operacyjnym w 2013 roku. Spółka zamierza m.in. ograniczać koszty, zamknąć 8-10 kolejnych nierentownych sklepów, natomiast wszystkie pozostałe sklepy należące do spółki przejdą w tym roku w system ajencyjny.

REKLAMA

 

- W tym roku nie spodziewałbym się cudów wynikowych. Natomiast w 2013 roku spółka operacyjnie powinna być na plusie - mówi Witold Jesionowski, prezes Bomi. I dodaje, że straty za poprzednie lata wynikają z zawartych umów.

W 2011 roku strata netto Bomi przypadająca na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniosła 85,8 mln zł, strata operacyjna 61,2 mln zł, a przychody 1,42 mld zł. Rok wcześniej strata netto jednostki dominującej wyniosła 106,8 mln zł, strata operacyjna niemal 86 mln zł, a przychody 1,43 mld zł.

Wyniki za 2011 rok zostały pomniejszone o odpisy i rezerwy, w tym na restrukturyzację (ponad 24 mln zł).

Spółka zamierza nadal zamykać nierentowne sklepy, przez kolejny rok lub dwa. - Jest też pomysł odchudzenia centrali. Koszty funkcjonowania centrali w 2011 roku wyniosły ponad 20 mln zł. Dla takiej spółki Bomi jest to poziom nie do zaakceptowania - mówi prezes.

Realizowany jest projekt przekazywania sklepów ajentom. Proces ten ma się zakończyć do końca czerwca 2012 roku. - Po zmianie sklep będzie dzierżawiony przez Bomi, która będzie też dbać o zatowarowanie placówki, natomiast pracowników i obsługę sklepu będzie zapewniał ajent. Oszczędności z tego tytułu szacujemy na około 2 proc. obrotów, czyli około 10 mln zł - mówi Witold Jesionowski.

Bomi planuje także utworzenie magazynu centralnego dla grupy, co pozwoli na wyeliminowanie z łańcucha dostaw dystrybutora.

Spółka pozyskała w tym roku ponad 25 mln zł z emisji 11 mln akcji serii R po cenie emisyjnej 2,3 zł. Kolejne 10 mln zł wpłynie do spółki w kwietniu i będzie pochodziło z emisji 11,25 mln akcji serii P po cenie 0,92 zł. Ponadto, ze sprzedaży nieruchomości Bomi chce uzyskać około 20 mln zł. WZA ma zdecydować o sprzedaży części tych nieruchomości w czwartek.

Zdaniem prezesa, spółce zaszkodziły nietrafione lokalizacje oraz bardzo trudna sytuacja na rynku handlu detalicznego w Polsce.

- Od roku 2010 następuje spadek dynamiki zakupów - w 2010 roku wyniósł on 1,9 proc., a w 2011 roku nastąpił spadek o kolejne 2,2 proc. Od października ubiegłego roku ta dynamika uległa gwałtownemu załamaniu, a perspektywy nadal są pesymistyczne - mówi Witold Jesionowski.

Jednak Bomi nie tylko będzie zmniejszać liczbę sklepów. Planuje także otwarcie dwóch lub trzech placówek. - Myślę, że Bomi może odnieść sukces jako supermarket delikatesowy, o powierzchni 500-600 metrów kw., w dobrych lokalizacjach. Kierunkiem dla sieci są takie lokalizacje jak warszawski Wilanów czy Ursynów - mówi prezes.

- Decyzje podjęte kilka lat temu, by wchodzić do wszystkich dużych miast w Polsce nie miały uzasadnienia logistycznego - dodaje.

Jego zdaniuem, sytuacja na rynku handlu jest trudna. Rynek czeka nieuchronna konsolidacja i łączenie się sieci sklepów.

- Bez działań konsolidacyjnych się nie obejdzie. Wszyscy oprócz Eurocash i Biedronki maja zbyt małą skalę działania i zbyt duże koszty. Nawet my, choć mamy już 1,4 mld zł obrotów, nie jesteśmy już znaczącym graczem na rynku - mówi Witold Jesionowski.

PARTNERZY SERWISU partner portalu propertynews.pl Partner serwisu - Galeria WISŁA Partner serwisu - OUTLET CENTER

REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA