PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Centra handlowe powinny współtworzyć miasta

  • Autor: Emilia Wiśniewska
  • 28 mar 2014 12:01

Centra handlowe powinny współtworzyć miasta

Na świecie jest wiele przykładów tego, jak centra handlowe zmieniały się, wrastały w tkankę miejską i pozytywnie oddziaływały na społeczność. W Polsce tego typu inwestycje rzadko pełnią taką rolę - mówi w rozmowie z Propertydesign.pl Marek Arciszewski, współwłaściciel, Studio Quadra.

REKLAMA

Jak podkreśla Marek Arciszewski, jednym z pierwszych modernistycznych centrów handlowych, które miały duże znaczenie dla rozwoju i ożywienia miasta, jest Eaton Centre w kanadyjskim Toronto. Inwestycja połączyła wiele funkcji - biurowe, przestrzeń publiczną oraz handel. W późniejszych latach, wraz z rozwojem miasta, kompleks został włączony w system podziemnych pasaży pieszych. Dziś Eaton Centre to kilkusetmetrowej długości oszklona galeria, stanowiąca jedną z ulic, która łączy dwie arterie w mieście. Stanowi znaczącą część tkanki miejskiej.

- W Polsce wielkie kompleksy rzadko pełnią taką rolę. Na przykład warszawskie Złote Tarasy są budynkiem wielofunkcyjnym, dobrze zlokalizowanym, połączonym z Dworcem Centralnym, ale jednocześnie nie tworzą rozległej tkanki miejskiej, są „zamknięte" na przyległe ulice, nie do końca przechodzą w pasaże dla pieszych - podkreśla Marek Arciszewski.

Na pytanie, kto jest winny takiej sytuacji, architekt odpowiada, że tego typu inwestycje są bardzo złożone, mają wielu decydentów i koncepcji, często są polem sprzecznych interesów. - Na etapie budowy Złotych Tarasów zarówno najemcy, eksperci rynku nieruchomości, jak i opinia społeczna zakładali, że rola tego obiektu będzie istotniejsza dla życia miasta - zaznacza i dodaje, że mimo wszystko centrum funkcjonuje bardzo dobrze. Jest jednak bardziej punktem docelowym dla pieszych, niż obiektem, przez który przechodziliby i szli dalej, czyli „żyjącym" punktem w mieście.

Arciszewski zwraca uwagę, że rolę tętniącego życiem miejsca miały też odgrywać warszawskie Domy Towarowe Centrum. - Sprzyjał temu pierwotny, modernistyczny projekt. Efekt jest jednak zgoła inny. Powód? Inwestycja nie do końca została dobrze przeprowadzona, a Pasaż Wiecha miał i ma swoje problemy do dziś. Obiekty nie są połączone z ul. Chmielną, Nowym Światem... Od frontu rozciągają się wzdłuż pełnej ludzi ul. Marszałkowskiej, a od strony pasażu Wiecha - są martwe - tłumaczy Marek Arciszewski.

Zdaniem architekta zadania, jakie stoją przed projektantami takich nieruchomości, są bardzo trudne. Wymagają współpracy wielu instytucji i społeczności, które są zainteresowane terenem, i które przy nim funkcjonują - zarówno indywidualnych mieszkańców, jak i spółdzielni, inwestorów czy deweloperów. - Wymaga to pokory, negocjacji, innowacyjnego patrzenia, chęci współdziałania. Na świecie jest wiele przykładów tego, jak centra handlowe zmieniały się, jak wrastały w tkankę miejską i w jaki sposób pozytywnie oddziaływały na społeczność zarówno lokalną, jak i odwiedzających. Z ostatnich można wymienić Trinity Leeds w Anglii - podsumowuje.

Więcej o architekturze obiektów komercyjnych na Propertydesign.pl


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA