PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Dobre sygnały dla branży handlowej

  • Autor: PAP
  • 12 kwi 2016 14:54

Dobre sygnały dla branży handlowej Fot. Fotolia

Choć deflacja pozostanie z nami do końca roku, widać symptomy, że wyraźnie słabnie - zauważają ekonomiści po publikacji danych GUS. Wzrost cen napędzi m.in. Program 500 plus.

REKLAMA

Jak podał GUS w poniedziałkowym komunikacie, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu w ujęciu rocznym spadły o 0,9 proc., a w stosunku do lutego wzrosły o 0,1 proc.

"Minimalny wzrost cen w ujęciu miesięcznym nie pozwala na wyciągnięcie wniosku mówiącego o tym, że już teraz obserwujemy początek końca deflacji. Z pewnością jednak wzrost popytu indywidualnego związanego m.in. z Programem 500+ zakończy ujemny wskaźnik cen w Polsce - zauważył dyrektor Biura Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych Piotr Rogowiecki.

"W ujęciu rocznym nadal mamy do czynienia z wyraźnym spadkiem cen. Jest to szczególnie widoczne w takich kategoriach jak odzież i obuwie, mieszkanie, transport, rekreacja i kultura. W ujęciu miesięcznym zwraca uwagę wzrost cen paliw do prywatnych środków transportu i w całej kategorii transport" - zauważył.

Dodał, że w pierwszych trzech kwartałach swojego funkcjonowania Program 500+ będzie w wysokim stopniu stymulował popyt wewnętrzny.

Rogowiecki przekonuje, że wzrost wartości rozporządzalnego dochodu w wielu polskich rodzinach zwiększy strumień zakupów, co przełoży się w oczywisty sposób na presję inflacyjną. "Będzie to szczególnie widoczne w takich kategoriach jak: żywność, odzież i obuwie, a także (choć w mniejszym stopniu) rekreacja i kultura, edukacja, restauracje i hotele. Zakładając stabilny kurs złotego oraz brak gwałtownych wahań cen ropy możemy zakładać to, że cel inflacyjny NBP (2,5 proc. +/- 1) jest realistyczny. To oczywiście oznacza, że deflacja w tym roku będzie za nami" - powiedział.

Jak zauważył główny analityk Gerda Broker Roman Przasnyski w marcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych był niższy niż przed rokiem o 0,9 proc. "Wiele wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach jego spadek będzie coraz mniejszy, ale pierwszych oznak inflacji możemy się spodziewać najwcześniej pod koniec roku" - zaznaczył.

"Podobnie jak w 2015 r., pierwsze miesiące obecnego roku przynoszą nasilenie presji deflacyjnej. Jest ona już jednak wyraźnie słabsza. Od stycznia do marca ubiegłego roku spadek cen wynosił 1,4-1,6 proc., podczas gdy w tym roku sięga 0,8-0,9 proc. Przyczyny pozostają wciąż te same: zniżkujące notowania surowców, głównie ropy naftowej, umiarkowana dynamika wynagrodzeń i popytu ze strony konsumentów, a ostatnio także umacniający się złoty. Potwierdzają się więc skorygowane niedawno w dół prognozy inflacyjne NBP, zakładające że średnioroczna zmiana cen będzie mieścić się w przedziale od minus 0,9 do plus 0,2 proc. Na razie można przypuszczać, że bardziej prawdopodobny jest wariant, w którym w skali rocznej inflacji jednak nie zobaczymy, choć lekki wzrost wskaźnika możliwy jest w ostatnich miesiącach 2016 r" - napisał w komentarzu do danych.

  • 1
  • 2


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA