PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Licencje zabijają najemców

  • Autor: dr Bartłomiej Biga, Centrum Analiz Klub Jagiellońskiego
  • 12 kwi 2016 09:10

Licencje zabijają najemców Fot. unsplash/Pixabay

Choć istnienie organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi ma ekonomiczne uzasadnienie, to działalności tych podmiotów towarzyszy wiele kontrowersji. Niektóre aspekty ich funkcjonowania stanowią bowiem znaczne, a zdaniem wielu także bezzasadne, obciążenie dla mikro i małych przedsiębiorstw.

REKLAMA

Dziś niewielkie lokale gastronomiczne, sklepy, czy zakłady fryzjerskie są zmuszane do wykupywania szeregu licencji, nawet jeśli muzyka stanowi jedynie tło ich działalności, a jej potencjalny wpływ na zwiększanie dochodów jest znikomy.

OZZ są stowarzyszeniami, których rolą jest reprezentowanie środowisk twórczych w udzielaniu licencji na wykorzystywanie utworów oraz pobieranie za to wynagrodzeń (inkaso). Z ekonomicznego punktu widzenia zasadnicza korzyść z  funkcjonowania OZZ sprowadza się do obniżenia kosztów transakcyjnych. Na przykład stacja radiowa, która chce wykorzystywać utwory kilkuset artystów, nie musi uzyskiwać zgody od każdego z nich z osobna. Wystarczy, że wykupi licencję w odpowiedniej OZZ. Co więcej, ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych daje także omawianym organizacjom możliwość reprezentowania podmiotów niezrzeszonych.

Skala działalności OZZ jest znaczna. Jak obliczyli autorzy raportu „Polskie organizacje zarządzania zbiorowego i ich dane finansowe”, przychody polskich OZZ kształtują się na poziomie ok. 300 mln PLN rocznie. Sam ZAiKS, najbardziej znane stowarzyszenie twórców, w swoim ostatnim sprawozdaniu wskazał wartość inwestycji krótkoterminowych na poziomie miliarda PLN. Dobra sytuacja finansowa polskich OZZ wynika z faktu, że mają one możliwość wymuszania na przedsiębiorcach zawierania umów licencyjnych, i to nawet z czterema takimi organizacjami naraz − właściciel małego zakładu gastronomicznego, który chce umilić pobyt gości poprzez muzykę grającą w tle, musi wykupić licencje u następujących podmiotów: ZAiKS (reprezentujący autorów), STOART i SAWP (stowarzyszenia artystów wykonawców; trzeba opłacić obydwa, gdyż zrzeszają różne podmioty, a dodatkowo obie mają uprawnienie do ochrony praw artystów niezrzeszonych), a także ZPAV (stowarzyszenie producentów fonogramów i wideogramów). Dzieje się tak, gdyż płyta z muzyką jest jednocześnie nośnikiem wydanym przez producenta, dziełem kompozytora oraz twórczością wykonawcy.

Co więcej, gdyby przedsiębiorca zdecydował się włączyć radio zamiast odtwarzania płyt, to i tak będzie zobowiązany do wykupienia licencji w OZZ, mimo, że stacje radiowe uiszczają im stosowne opłaty. Sama wysokość stawek jest bardzo zróżnicowana – zależy m.in. od wielkości miejscowości i ilości miejsc (lub powierzchni) w lokalu. Każda z wymienionych OZZ może jednak żądać miesięcznie co najmniej kilkudziesięciu złotych. W rezultacie przy działalności gospodarczej na bardzo małą skalę, przedsiębiorca jest dodatkowo obciążany kwotą kilkuset złotych miesięcznie, nawet jeśli eksploatacja praw autorskich dokonuje się na marginesie jego działalności.

  • 1
  • 2

PARTNERZY SERWISU partner portalu propertynews.pl Partner serwisu - Galeria WISŁA Partner serwisu - OUTLET CENTER

REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA