PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Najwięcej stracą najmniejsi

  • Autor: PAP
  • 11 lip 2016 07:16

Najwięcej stracą najmniejsi Fot. Fotolia

Podatek od handlu najmocniej uderzy w hipermarkety, ale także małe indywidualne sklepy kupieckie - uważa Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Spodziewa się skargi na podatek do Trybunału Sprawiedliwości UE ze strony organizacji EuroCommerce.

REKLAMA

W środę Sejm uchwalił ustawę o podatku od sprzedaży detalicznej, która przewiduje dwie stawki tej daniny - 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku będzie więc wynosić 204 mln zł.

Dyrektor Generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji uważa, że nowe regulacje mogą niekorzystnie odbić się przede wszystkim na hipermarketach, gdyż ten segment ma - według niego - najniższą rentowość. "Hipermarkety od kilku lat przechodzą kryzys. Większość z nich jest nierentowna" - powiedział Faliński.

Jego zdaniem boleśnie skutki nowego podatku może też odczuć część supermarketów oraz niektóre indywidualne sklepy kupieckie. Najmniej - jak przekonywał - dotknięci zostaną najsilniejsi gracze, czyli dyskonty i kupieckie systemy franczyzowe, które cieszą się - według niego - najwyższymi rentownościami.

"Hurt, który integruje systemy franczyzowe nie będzie objęty podatkiem. Uczestnicy tych systemów to niepowiązane kapitałowo małe firmy, które podpisały umowę o współpracy, a ich miesięczne obroty nie przekraczają 17 mln zł miesięcznie. Stworzy się linia konkurencji między dyskontami i dużymi systemami franczyzowymi, które będą bardzo konkurencyjne zarówno wobec najmniejszych, jak i największych sklepów" - wyjaśnił.

Według niego efekt będzie taki, że najsilniejsi gracze będą bronić cen, bądź nawet je obniżać, by utrzymać klienta albo odebrać go reszcie rynku. "Polaryzacja rynku przyspieszy, wbrew deklaracjom o wyrównywaniu szans. Prawdopodobne są też procesy konsolidacyjne, bowiem sklepy będą szukać taniego dostępu do towarów. Przejmowane mogą być średnie firmy sektora przetwórstwa żywności, który jest znacznie przeinwestowany. Po czasie klientom może to wyjść na dobre, ale dla handlowców, niezależnych kupców i hipermarketów zmiany będą gigantycznym wyzwaniem" - ocenił.

Faliński uważa, że koszt podatku w mniejszym stopniu zostanie przerzucony na klientów. Uciekną się do tego najwyżej ci, którzy nie będą mogli obarczyć nim dostawców. "Zarówno dostawcy, jak i klienci na pewno poniosą koszty tego podatku" - powiedział Faliński.

  • 1
  • 2
  • sir.arthy 2016-07-11 09:39:04
    "Hipermarkety od kilku lat przechodzą kryzys. Większość z nich jest nierentowna" - powiedział Faliński. Jeżeli hipermarkety są tak strasznie nierentowne to powinny się zamykać i to na wielką skalę. Racjonalnie myśląc to ekonomia jest bezlitosna i coś co jest nie rentowne musi upaść. Na dzień dzisiejszy widzimy jednak trend zupełnie odwrotny tj. budowanie na potęgę hipermarketów na terytorium całej Polski. O co więc chodzi? Gdzie leży prawda? Może jest tak, że zarządy marketów kłamią i prowadząc kreatywną księgowość " tylnymi drzwiami" wywożą z Polski gigantyczne pieniądze i nagle ktoś /polski rząd/chce im się dobrać do tej kasy / podatki /, kasy która powinna zasilać polski budżet ? Dochód można ukryć, a obrotu nie i to jest cały problem. W końcu trzeba będzie się podzielić zyskami . Wielu myślało że Polska to będzie wieczne Eldorado, a tu niespodzianka.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA