PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Parkridge - handlowa ofiara kryzysu i... własnej strategii

  • Autor: Propertynews.pl
  • 20 maj 2013 12:15

Parkridge - handlowa ofiara kryzysu i... własnej strategii

W czasie kryzysu duża grupa firm działających na rynku nieruchomości komercyjnych zacisnęła pasa i przetrwała najtrudniejsze momenty spowolnienia. Zdarzyły się jednak upadki z bardzo wysokiego konia. Tak było w przypadku firmy Parkridge.

REKLAMA

Spółka Parkridge pojawiła się w Polsce w 2004 roku i od razu przystąpiła do budowy sieci centrów handlowych. Pierwsza galeria Focus Park ruszyła we wrześniu 2007 roku w Rybniku. W ciągu następnych trzech lat deweloper uruchomił kolejne obiekty w Bydgoszczy, Zielonej Górze i Piotrkowie Trybunalskim.

Plany były ambitne, ale pojawił się problem. Najpierw w 2011 roku w stan upadłości została postawiona spółka matka na Wyspach Brytyjskich. Wtedy jeszcze polski oddział zapewniał, że to nie przełoży się na funkcjonowanie przedsiebiorstwa w naszym kraju. Jednak na początku 2012 roku w polskim biurze Parkridge'a telefon zamilkł, a chwilę potem cały majątek spółki trafił na sprzedaż.

Rynek nie chce otwarcie komentować niepowodzeń byłej konkurencji, ale wśród zebranych opinii najczęściej pojawiają się te o porwaniu się na zbyt wiele projektów deweloperskich jednocześnie, dużym wysiłku finansowym związanym z budowaniem potężnego banku ziemi i braku poszukiwania oszczędności.

Spółka weszła na rynek centrów handlowych w Polsce stosunkowo późno. Konkurencja była spora. Dlatego firma postanowiła budować dużo i w jednym momencie. Agresywna strategia miała na celu zniwelować dystans do innych operatorów centrów handlowych. Korzyścią miało być także pakietowe podpisywanie umów najmu, projektowych czy budowlanych.

Przyjęte założenia biznesowe udało się realizować. Prawie, bo wszystko szło dobrze dopóki otoczenie gospodarcze było sprzyjające. Hamująca gospodarka zdmuchnęła przyjętą strategię niczym domek z kart. Pojawiły się z problemy z finansowaniem, kłopoty z koordynacją dużej liczby projektów, a utrzymanie wielkiego banku ziemi, stworzonego za pokaźne kwoty, stało się znaczącym obciążeniem.

W 2010 roku pojawił się promyk nadziei. Przejęciem projektów deweloperskich Parkridge'a zainteresowany był Griffin Group. Przeprowadzono proces „due diligence", ale transakcja nie doszła do skutku. Jak zdradza kierujący Griffinem Przemysław Krych, fundusz nie wycofał się z transakcji. - Parkridge nie był w stanie spełnić wszystkich warunków umowy, którą z nami uzgodnił - mówi. Istotny był też czas. Rozmowy przeciągały się, a konkurencja nie zasypiała gruszek w popiele. - Byliśmy zainteresowani transakcją jeszcze w momencie, kiedy planowane projekty miały obowiązujące przedwstępne umowy najmu powierzchni. Gdy zaczęły wygasać, a konkurencyjne inwestycje zaczęły być realizowane, biznes stracił dla nas sens - informuje Przemysław Krych.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA