PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Prokuratura składa broń w sprawie Złotych Tarasów

  • dlahandlu.pl
  • 29 gru 2014 17:14

Prokuratura składa broń w sprawie Złotych Tarasów

Prokuratura nie będziemy składać apelacji od wyroku uniewinniającego warszawskich urzędników. Byli oskarżeni m.in. o narażenie majątku publicznego na straty poprzez wniesienie do spółki budującej centrum handlowe działki o zaniżonej - zdaniem prokuratury - wartości - podaje gazeta.pl.

REKLAMA

Sprawa sięga 1997 r. To wtedy zrodził się pomysł zbudowania eleganckiego centrum handlowego na tyłach Dworca Centralnego. Rok później ówczesny prezydent Marcin Święcicki podpisał list intencyjny z firmą deweloperską ING Real Estate, umowę zaś podpisał z nią jego następca Wojciech Kozak. Powstała miejsko-prywatna spółka. Miasto wniosło do niej aportem atrakcyjną działkę. I to właśnie o działkę toczył się przed sądem główny spór. Po pierwsze, dlatego że według oskarżenia jej wartość znacznie zaniżono (o niemal 100 mln zł), co naraziło publiczny majątek na straty. Po drugie dlatego, że do gruntu były roszczenia spadkobierców przedwojennych właścicieli. A skoro były roszczenia, to działki nie można było zbywać - twierdziła prokuratura.

Projekt inwestycji badała Najwyższa Izba Kontroli i prokuratura. Nie dopatrzyły się nieprawidłowości. Ale w 2003 r. sprawie przyjrzeli się urzędnicy ówczesnego prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego. I po jego zawiadomieniach NIK i prokuratura całkowicie zmieniły punkt widzenia - czytamy w "GW".

W 2004 r. zarzuty postawiono czterem urzędnikom dawnej gminy Centrum: Janowi Wietesce, Jerzemu Guzowi, Wojciechowi Szymborskiemu i Bogdanowi Michalskiemu. Ich proces rozpoczął się pięć lat później. Odbyły się 32 rozprawy, przesłuchano kilkudziesięciu świadków, aż wreszcie w tym roku sąd uniewinnił całą czwórkę.

Po pierwsze dlatego, że to nie oskarżeni urzędnicy podejmowali decyzje w sprawie Złotych Tarasów, a jedynie wcielali w życie decyzje podjęte przez poprzedników. Po drugie - wniesienie działki aportem do spółki zgodnie z licznym orzecznictwem sądów nie było jej "zbyciem". To, że do działki były roszczenia, stało się drugorzędne. Po trzecie prokuratura nie ustaliła, kto konkretnie to zrobił. Zarząd był wówczas pięcioosobowy, tymczasem kluczową uchwałę w sprawie Złotych Tarasów podjęły cztery osoby. Piątej nie było podczas głosowania. W protokole nie odnotowano jednak, kto głosował, a kogo podczas głosowania brakowało - pisze "GW".

Wyrok uniewinniający nie jest prawomocny. Wkrótce przed sądem odwoławczym odbędzie się apelacja w tej sprawie. Złożył ją pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, czyli jednego ze spadkobierców gruntu, na którym stanęły Złote Tarasy.

Wyrok zaakceptowała prokuratura. Adwokaci oskarżonych rozważają podjęcie w tej sprawie kroków prawnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • PiSowiec 2015-07-06 15:50:37
    Teraz kiedy jedynie słuszna opcja wygra wybory sprawa odżyje..i dobrze. Prymitywny numer z protokołem, na którym nie ma listy obecności i nie wiadomo (!) kto podejmował decyzję, a kogo nie było..JA CHCĘ tych ludzi zobaczyć w WIĘZIENIU. Albo jesteśmy państwem prawa albo bananową republiką.
  • aaa 2015-07-06 14:19:16
    Skąd pewność, że w akcie notarialnym zawarto oświadczenie, iż grunt jest nieobciążony roszczeniami? Poza tym wobec notariusza również toczyło się postępowanie, ale zmarł i zostało ono umorzone. I na przyszłość polecałabym daleko idącą ostrożność przy wydawaniu sądów jedynie w oparciu o doniesienia medialne, bez głębszej znajomości sprawy, motywów rozstrzygnięcia, a przede wszystkim procedury karnej. Pozdrawiam.
  • inwestor 2014-12-30 11:19:46
    Co do zasady - aport gruntu komunalnego do spółki celowej zakładanej dla realizacji tego rodzaju inwestycji jest OK. Natomiast sposób w jaki to zrobiono w d. gminie Warszawa Centrum to hucpa i nie profesjonalizm (urzędasom wydawało się wówczas, ze to sprawa prosta jak konstrukcja cepa). Kilka dni przed podpisaniem aktu notarialnego dot. aportu, podczas którego składano (i przyjmowano do wiadomości !) oświadczenie, że grunt jest nieobciążony roszczeniami prasa codzienna relacjonowała przebieg postepowania sądowego dot. roszczeń do części aportowanej nieruchomości ! Notariusz, który zaakceptował kłamliwe oświadczenie bezczelnie kłamiącego urzędnika powinien być pozbawiony prawa wykonywania zawodu.

PARTNER SERWISU Partner serwisu - Galeria WISŁA

REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA