Zdanie architekta potwierdził Zygmunt Chyla, prezes zarządu TK Polska Operations SA. - W projektach multifunkcyjnych jest duży potencjał - przyznał.

Zbigniew Pszczulny, współzałożyciel JSK Architekci, zaznaczył, że o ile kamienica monofunkcyjna jest dobrym pomysłem dla tkanki miejskiej, o tyle wielki projekt monofunkcyjny o powierzchni 100 tys. mkw. po prostu ją niszczy - powiedział.

Czy mamy zatem szansę na wielofunkcyjną rewolucję w Polsce? - U nas projekty handlowe powstają w miejscach, które umożliwiają tego typu inwestycje. Musimy oswoić się z faktem, że z biegiem czasu oferta będzie się rozszerzać, będzie gęsta zabudowa i każda funkcja będzie miała swoje miejsce - powiedział Marek Tryzybowicz, architekt i założyciel Bose International.

Pozytywne przykłady

Marek Tryzybowicz poruszył też zagadnienie związane z ulicami handlowymi. - Chciałbym, żeby w polskim mieście powstała prawdziwa ulica handlowa - pasaż miejski z odpowiednim zestawem najemców. Moim zdaniem będzie to najciekawsza z form wprowadzania wielofunkcyjnej zabudowy do naszych miast. Musimy jednak "dorosnąć" do tego, żeby wprowadzać tego typu organizację przestrzeni w tkance miejskiej - powiedział.

Na inny aspekt inwestycji wielofunkcyjnych zwrócił uwagę Krzysztof Tyszkiewicz, członek zarządu w BBI Development NFI SA. - W projektach wielofunkcyjnych należy zwrócić uwagę na odpowiednie umiejscowienie powierzchni. Na przykład w Warszawie jest wiele przykładów na to, że próbowano wykorzystywać wyższe piętra na handel i to się po prostu nie udało - powiedział Tyszkiewicz. Członek zarządu BBI Development jako przykład udanej inwestycji wielofunkcyjnej podał warszawski projekt Plac Unii, który jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji osiągnął bardzo wysoki poziom najmu powierzchni.