PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Solidarna Polska żąda raportu o podatkach wpłacanych przez największe sieci handlowe

  • Autor: PAP
  • 09 sty 2014 15:55

Solidarna Polska chce, by minister gospodarki Janusz Piechociński poinformował, ile w Polsce jest hipermarketów i dyskontów, gdzie i jakie płacą podatki oraz czy nie omijają polskich przepisów podatkowych.

REKLAMA

Inicjatywa SP ma związek z pomysłem PSL, który wezwał w środę Polaków do bojkotu brytyjskiej sieci Tesco. Nie możemy być bezczynni i patrzeć, jak premier David Cameron raz po raz obraża Polaków i rozdaje ciosy polskiej rodzinie - argumentowali ludowcy. Tesco odpowiedziało, że w Polsce zainwestowało ponad 10 mld zł i zatrudnia tu 30 tys. osób, więc bojkot zaszkodziłby głównie im.

Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk uznał apel PSL za niewłaściwy. Jak mówił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, problemem jest nie działanie pojedynczej firmy Tesco, ale sposób, w jaki w ogóle funkcjonują w Polsce wielkie sieci hipermarketów.

Zdaniem polityka SP hipermarkety i sieci dyskontów mają "olbrzymie" zyski, z których podatki odprowadzają przede wszystkim za granicą, zamiast wesprzeć polską gospodarkę. Tymczasem drobni sklepikarze, płacący podatki w Polsce - mówił - nie są w stanie obniżyć cen do tego stopnia, by konkurować z wielkimi sieciami.

Mularczyk podkreślił, że Piechociński jako minister gospodarki może pomóc polskim drobnym przedsiębiorcom i sklepikarzom, dbając o to, by warunki podatkowe w Polsce wspierały ich konkurencyjność. W związku z tym - powiedział - SP chce, by minister gospodarki poinformował, ile w Polsce jest hipermarketów i sklepów dyskontowych, gdzie i jakie płacą podatki, czy nie stosują praktyk omijania polskich przepisów podatkowych, czy korzystają z jakichś ulg. SP chce też wiedzieć, jakie działania na rzecz wspomagania konkurencyjności polskich przedsiębiorstw podjął lub chce podjąć polski rząd.

Mularczyka wsparł inny poseł SP Andrzej Romanek. Przekonywał, że państwo "przegrało bitwę o polski handel".

Pomysł PSL skomentował też w czwartek rano w Polskim Radiu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Zaznaczył, że zdarza mu się robić zakupy w sklepach Tesco. "U nas w Nakle nad Notecią jest Tesco i sobie chwalimy" - dodał. Ocenił, że jest to firma, która zatrudnia Polaków, więc jej bojkot "to zbyt drastyczne posunięcie".

Powodem apelu PSL było zasygnalizowanie w niedzielę przez Camerona, że prawo imigrantów do zapomogi na dzieci, które pozostały w kraju ojczystym, będzie jednym z punktów negocjacyjnych Londynu z Brukselą w sprawie nowego statusu członkowskiego W. Brytanii w UE. Wskazał przy tym dzieci polskie. Z zapomogi przewidzianej w prawie unijnym korzysta w Wielkiej Brytanii 25659 polskich dzieci, co czyni je największą grupą wśród beneficjentów. Sikorski krytycznie wypowiedział się o tych planach na Twitterze. Polskie MSZ podkreśla, że "choć konieczne jest likwidowanie luk w prawie europejskim, to jednak krytykowana przez Camerona unijna polityka nie stanowi luki, ale jest ogólnoeuropejską zasadą, z której korzystają także obywatele brytyjscy".

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • bodzio 2014-01-13 15:27:26
    Bardzo dobre pytanie. Przydałoby się wiedzieć, ile i jaki obrót wykonują sieci wielkoformatowe w różnych branżach i jakie płacą u nas podatki. Warto by było poznać ich zyski i ilości zatrudnianych pracowników w przeliczeniu pracownik/obrót. Gdyby wicepremier Piechociński był w stanie zestawić te dane z danymi z innych krajów, np. z Węgier i Niemiec, to nawet niewtajemniczeni w finansach i biznesie sami zorientowaliby się, czy polskie sieci płaca swoim pracownikom podobnie, jak te zagraniczne czy wielokrotnie mniej.
  • K. Załęski 2014-01-12 11:20:51
    jeszcze do mojej wypowiedzi : jeśli w wyniku "akcji Camerona" wróci do Polski trochą fachowców to bardzo dobrze. Np. w mojej branży transportowej mamy od lat niedobór kierowców z kat. CE. Zwłaszcza teraz, kiedy kryzys się kończy i stoimy u progu boomu gosp. okaże się , że nie damy rady realizować zadań bo najlepsi pracownicy są na Wyspach. My w Polsce płacimy kierowcom w transporcie międzynarodowym nie gorzej niż w GB. Także niech wracają fachowcy a jeśli Cameron w tym pomoże to ok.
  • K. Załęski 2014-01-12 11:09:29
    TESCO w Polsce działa i działać będzie dopóki ludzie będą chcieli tam kupować podobnie jak Polacy na Wyspach pracować będą , dopóki brytyjscy pracodawcy będą chcieli ich zatrudniać. Oczywiście politycy mogą doprowadzić do takiego pogorszenia sytuacji podatkowych , zarówno dla Tesco w Polsce jak i przyjezdnych pracowników w Wielkiej Brytanii, że obydwa zjawiska gospodarcze , o których mowa znikną. Taki będzie , czy może być, finał tej całej wojenki ekonomicznej.

PARTNER SERWISU Partner serwisu - Galeria WISŁA

REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA