PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Szef Służby Celnej: dewaluacja rubla i embargo uderza w przemysł spożywczy i handel

  • wnp.pl
  • 27 lip 2015 17:32

Według danych GUS, po pięciu pierwszych miesiącach obroty towarowe Polski z Rosją, Białorusią i Ukrainą zmalały od 20 do 40 proc. Jak wygląda to z punktu widzenia Służb Celnych i ich statystyk mówi Jacek Kapica, wiceminister finansów i szef Służby Celnej.

REKLAMA

- Na przejściach granicznych monitorujemy trzy główne wskaźniki: ruchu pojazdów ciężarowych i osobowych oraz liczby towarów zgłoszonych do zwrotu podatku VAT (w dokumentach Tax Free). 

Po pierwszym kwartale br. na kierunku rosyjskim i ukraińskim ruch ciężarówek jest mniejszy o 25 proc., a z Białorusią - o 19 proc. W przypadku pojazdów osobowych spadek jest niższy - o ok. 20 proc. na kierunku rosyjskim, o 12 proc. - białoruskim, natomiast na kierunku ukraińskim wystąpił wzrost o 7 proc.

Jak tłumaczyć te różnice, poziomem dewaluacji krajowych walut?

- Na obrotach handlowych przedsiębiorstw negatywnie odbija się m.in. embargo rosyjskie na import towarów rolno-spożywczych. Dewaluacja rubla ma istotne znaczenie w przygranicznym ruchu towarowym. 

Natomiast w relacji z Ukrainą, z jednej strony niestabilność polityczna i dewaluacja hrywny powoduje zmniejszenie handlu międzynarodowego z tym krajem, z drugiej jednak trudna sytuacja zaopatrzeniowa na tamtejszym rynku powoduje większe zainteresowanie zakupami w Polsce. 

Nasi wschodni sąsiedzi kupują mniej w Polsce, bo ich portfele stały się chudsze?

- Niezupełnie. Dane statystyczne o zwrocie podatku VAT wykazują w przypadku Ukrainy wzrost wartości sprzedanych towarów o ok. 33 proc. Natomiast niewielka tendencja spadkowa dotyczy Rosji - o ok. 6 proc. i Białorusi - o 1 proc. mniej. Trzeba podkreślić, że na zmniejszenie zakupów dokonywanych przez Białorusinów wpływa także ograniczenie liczby możliwych przekroczeń granicy, wprowadzone przez tamtejsze władze.

Ogólnie jednak, od połowy ub. roku załamał się czteroletni trend wzrostu zakupów w Polsce w ruchu przygranicznym.

Czy mniejszy ruch na granicy przekłada się na krótszy czas oczekiwania samochodów na odprawy, szczególnie ciężarowych?

W pewnym stopniu tak. Jednakże od wielu lat Polska systematycznie zwiększała możliwości infrastruktury granicznej i potencjał odpraw, wprowadzaliśmy też procedury usprawniające płynność ruchu.

Przykładem jest zwiększenie możliwej liczby odprawianych ciężarówek na największym terminalu drogowym w Koroszczynie z Białorusią - z 800 w 2008 r. do 1100 na dobę w 2014 r., na kierunku wywozowym z Polski.

Ale kolejki na przejściach są nadal codziennością?

- Nie, nie są codziennością. Obecnie pojawiają się rzadko, jedynie w okresach spiętrzenia ruchu - przed świętami lub w niektóre weekendy. Czas oczekiwania wynosi wówczas średnio maksymalnie od kilku do 12 godzin, ale są to pojedyncze przypadki. Nie jest to zatem zjawisko permanentne i nie rodzi ryzyka kryzysowego, z czym mieliśmy do czynienia jeszcze kilka lat temu. Jednocześnie wielu kierowców oczekuje lub wykonuje formalności graniczne w czasie obowiązkowej przerwy w prowadzeniu pojazdu.

  • 1
  • 2


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA