Niezwykłe wydarzenie na Gali Prime Property Prize 2017



propertynews.pl - 18-09-2017, 10:44


Profesor Stefan Kuryłowicz był autorem lub współautorem wielu prestiżowych obiektów i jednym z najbardziej wpływowych twórców w historii polskiej architektury. Uczestnicy Gali Prime Property Prize 2017, wydarzenia towarzyszącego Property Forum 2017, będą mieli unikalną okazję wylicytowania dzieł Profesora. Środki zebrane w czasie charytatywnej licytacji zostaną przekazane na działalność Fundacji im. Stefana Kuryłowicza.

Licytacja zorganizowana przez Fundację im. Stefana Kuryłowicza oraz portale Propertynews.pl i Propertydesign.pl to niezwykłe wydarzenie dla wszystkich, którym bliska była twórczość Profesora.

- Wśród licytowanych przedmiotów znajdą się: Rysunek z wakacji - Węgry, Budapeszt, 1970 r.; Szkic budynku pracowni na Berezyńskiej; Rysunek kościoła w Nowym Dworze - Przekrój i Sytuacja, ręczne kreślenie, z sygnaturą 1980 r. oraz Plakat z wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu, 2007. Pieniądze z licytacji chcemy przeznaczyć w całości na cele statutowe Fundacji - mówi profesor Ewa Kuryłowicz, wiceprezes zarządu, Kuryłowicz & Associates.

Profesor Stefan Kuryłowicz był wybitnym twórcą architektury. Wierzył, że ład architektoniczno-urbanistyczny można osiągnąć dzięki mądrej współpracy profesjonalistów z różnych dziedzin. Stworzona przez niego Pracownia Kuryłowicz & Associates stanowi wzorcowy przykład połączenia wolnej twórczości architektonicznej z wymogami biznesowymi i rynkowymi.

Przedstawiamy prace, które zostaną wystawione na licytacji. Ich historię opisuje prof. Ewa Kuryłowicz, wiceprezes zarządu, Kuryłowicz & Associates, opowiadając jednocześnie ciekawe historie z życia zmarłego architekta i uchylając rąbka tajemnicy z ich życia zawodowego, ale i prywatnego:

Rysunek z wakacji – (Węgry, Budapeszt, 1970 r.), oprawiony, w passe partout. Cena wywoławcza - 1500 zł;

Prof. Ewa Kuryłowicz: „Stefan z uwagi na emigrację Ojca do Kanady, do którego dołączyła później młodsza siostra Justyna, w czasach PRL-owskich restrykcji, nie mógł dostać paszportu, aby wyjechać na mityczny wówczas Zachód. Koledzy z Wydziału Architektury podróżowali po Europie bez przeszkód, jemu zostawały tzw „demoludy”. Z nich wybrał Bułgarię i Węgry. Zwiedził je jako student dokładnie, nabywając wieloletnich, jak się potem okazało, przyjaciół. Poznawał ich głównie wtedy, gdy rysował w plenerze, co zawsze budziło ciekawość i przysparzało znajomych. Węgierski kolega Stefana, Istok Sandor przez długie lata pozostawał z nim w kontakcie, pomagając nam w ciężkich latach stanu wojennego. A i teraz ja koresponduję z nim na Facebooku.

Ten rysunek powstał podczas wakacji w roku 1970 – Stefan był wtedy po drugim roku studiów architektonicznych. Rysował, jednocześnie studiując przedmiot artystycznej eksploracji. Powstawały portrety domów, portrety ludzi, portrety czasu. Pewną ręką, w trudnej technice. Oprawialiśmy je na wystawę z okazji otrzymania przez Niego Honorowej Nagrody SARP w roku 2003. Powstała niezwykła kolekcja, która teraz wypełnia ściany naszego domu w Kazimierzu. To jest jeden z jej elementów. Ten, z którym możemy się rozstać, wisiał jako nieparzysty..."

Szkic budynku pracowni na Berezyńskiej, oprawiony. Cena wywoławcza – 1000 zł;

Prof. Ewa Kuryłowicz: „Pracownia na Saskiej Kępie powstała, gdy nasz zespół, do końca lat 90-tych rezydujący na Ochocie, nie mieścił się już tam kompletnie. Kupiliśmy połowę bliźniaka przy ul. Berezyńskiej z intencją adaptacji go na potrzeby podówczas ok. 20-osobowego zespołu. Budynek okazał się jednak technicznie niemożliwy do  remontu – trzeba było go rozebrać i wymyślić nowy. Projekt opracowywała, jak śmieliśmy się wówczas, „orkiestra, przygotowująca się do koncertu”, czyli różni członkowie zespołu pracowni APA Kuryłowicz & Associates - wtedy, gdy mieli na to czas. Koncepcja ogólna była Stefana. Ten szkic ją prezentuje."

Rysunek kościoła w Nowym Dworze - Przekrój i Sytuacja, ręczne kreślenie, z sygnaturą, oprawione, 1980 r. Cena wywoławcza - 2000 zł;

Prof. Ewa Kuryłowicz: „Lata 1975- 1990 to okres tzw. Boomu kościelnego w Polsce. W tym okresie powstało ok. 1500 kościołów. Pierwsze firmowany nazwiskiem Kuryłowicz zlecenie „kościelne”, dzięki któremu ostatecznie Stefan zdecydował się porzucić państwowe biuro BUDOPOL w 1982 r., było zamówieniem na rozbudowę zabytkowej kaplicy według projektu P. Aignera w Nowym Dworze Mazowieckim. Rozbudowa gabarytowo przekraczała znacznie wyjściową kaplicę, ale w sytuacji, gdy wszelkie uzgodnienia takich projektów i tak wymykały się oficjalnym procedurom, nie miało to znaczenia. W 1980 r. Stefan był świeżo po podróży do Finlandii, gdzie podróżował jako działacz SARP na zaproszenie fińskich architektów. Po naszym ślubie paszport już otrzymywał - zostawaliśmy w kraju wraz z naszym synkiem Michałem jako „zakładnicy”. Projekt ten jest efektem fascynacji skandynawską architekturą, jej tworzywami, jej ekspresją. Rysunki wtedy powstawały w technice ręcznej. Datowane są na rok 1980. Podpisane przez Stefana, który wtedy jeszcze, rysował je „po godzinach”, na rajzbrecie w domu. Kościół powstał i można go odwiedzać przy ul. Warszawskiej w Nowym Dworze Mazowieckim. W sumie zaprojektowaliśmy, już potem wspólnie, jeszcze 4 świątynie, z czego dwie są zrealizowane.”

Plakat z wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu, 2007 r., edycja limitowana, oprawiony. Cena wywoławcza - 1500 zł;

Prof. Ewa Kuryłowicz: „W 2007 r. Muzeum Architektury we Wrocławiu zaproponowało nam wystawę naszej twórczości pracowni APA Kuryłowicz & Associates, którą przygotowywaliśmy przy udziale młodego grafika Grzegorza Wacławka i jego zespołu. Mottem był przepiękny wiersz ks. Jana Twardowskiego „Wielka sztuka za wielka”, który w naszej opinii dobrze opisywał nasze podejście do projektowania – pragmatyczne, pozbawione emfazy, proste, z dążeniem do wolności artystycznej wypowiedzi w rygorach budowanej architektury, śmiałe.

Emanacją i syntezą tego podejścia była oprawa graficzna wystawy – z dużą ilością mocnej czerwieni. Taki też był plakat autorstwa Grzegorza, z portretem Stefana z tamtych czasów. Mamy ich jeszcze tylko kilka sztuk”.

Profesor Stefan Kuryłowicz był wybitnym twórcą architektury. Wśród obiektów zaprojektowanych przez Stefana Kuryłowicza są m.in.: warszawskie biurowce Prosta Tower, Focus Warszawa, Nautilius, Zielna Point, Królewska, Gdański Bussiness Court, kompleks biurowo-handlowy Plac Unii, a także Park Plaza w Szczecinie i budynek biurowy VBC we Wrocławiu. W jego portfolio znalazły znajdują się również takie projekty centrów handlowych, jak: Lublin Plaza, Centrum Handlowe Targówek, Wolf Bracka i Galeria Warmińska. Wśród jego prac są także obiekty hotelowe: warszawski Courtyard by Marriott i Hilton w Gdańsku.

Fundacja im. Stefana Kuryłowicza ma na celu wspieranie oraz promocję odważnej i odpowiedzialnej twórczości architektonicznej. Inicjuje również działania popularyzujące zawód architekta oraz upowszechniające zasady ładu architektonicznego i urbanistycznego w przestrzeni publicznej. Ponadto Fundacja wspiera przedsięwzięcia wspomagające rozwój społeczności lokalnych i innych instytucji działających na rzecz dobra publicznego, w tym, na rzecz ochrony i konserwacji zabytków. Fundacja przyznaje nagrodę im. Stefana Kuryłowicza w dwóch kategoriach – Teoria i Praktyka.

Gala Prime Property Prize 2017 odbędzie się w dniu 25 września o 19.00 w Domu Mody VitKac w Warszawie. Wydarzenie będzie podsumowaniem pierwszego dnia Property Forum 2017 – największej konferencji o rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce.

Plebiscyt ma za zadanie wyłonić firmy oraz projekty, które w ostatnim roku miały największy wpływ na wydarzenia na rynku nieruchomości komercyjnych, a także osobistości, których spektakularne działania wpłynęły na rozwój całej branży. Nagrody zostaną przyznane w 12 kategoriach, w tym Architektura i Przestrzeń Komercyjna.

Więcej informacji: www.propertynews.pl