Ryszard Podkulski: Zawodowo czuję się spełniony. Teraz pora na przekazanie biznesu dzieciom



PropertyNews.pl - 2018-03-13 11:06:50.565604


Zawodowo czuję się spełniony. Od zera zbudowałem spory holding nieruchomościowy. Teraz pora na przekazanie biznesu dzieciom – o swoich inwestycjach i rzeszowskim rynku nieruchomości mówi Ryszard Podkulski, jeden z największych prywatnych inwestorów w historii stolicy Podkarpacia.

Galeria Rzeszów czy Hotel Rzeszów to inwestycje, które miały kluczowy wpływ na rzeszowski rynek nieruchomości. Jakie nowe projekty przygotowuje Ryszard Podkulski?

Najważniejszym z nowych projektów jest budynek mający do 100 metrów wysokości, który miałby zawierać część biurową i hotelową, tj. w postaci małych mieszkań bez możliwości wykupienia. Obiekt będzie posadowiony tuż obok Galerii Rzeszów. To zarys koncepcji, ponieważ nim ruszą prace projektowe należy przeprowadzić badania rynku, które pozwolą stwierdzić jakie jest zapotrzebowanie na tego typu przestrzenie w Rzeszowie. Pomoże to określić relację wielkości części biurowej do mieszkaniowej. Warto zaznaczyć, że w tej koncepcji zawarte są też trzy poziomy parkingu. Pozwoli to zwiększyć powierzchnię parkingową Galerii Rzeszów, której zawsze będzie mało.

Wśród Pana inwestycji jest również kilka hoteli. Czy planuje Pan kolejne projekty? Być może Rzeszów potrzebuje hotelu pod znaną marką?

Mieliśmy kilka ciekawych propozycji od znanych grup hotelarskich. Na przykład, aby zmienić status Hotelu Rzeszów. Doszliśmy do wniosku, że ten hotel sam w sobie jest marką. W założeniu miał to być obiekt o wysokiej klasie i to się udało zrobić. W 2016 roku Hotel Rzeszów został zaliczony do 1 proc. najlepszych hoteli świata - oprócz niego wyróżniono tylko 7 innych hoteli w naszym kraju. Standardy obsługi są mamy tam bardzo wysokie. Można powiedzieć, że rozpieszczamy klientów. Wyróżniamy się również ogromną elastycznością w działaniu. Klasyczne sieci hotelowe po prostu nie są w stanie z nami konkurować pod tym względem. Tutaj właściciel jest na miejscu, dba o obiekt, kontroluje sytuację i może błyskawicznie podjąć decyzję. W sieciówkach zajmuje to dużo więcej czasu. Ponadto tylko my jesteśmy w stanie w Rzeszowie opanować logistycznie duże imprezy, np. kongres na 1000 osób.

Odnośnie miejsca gdzie dziś znajduje się Hotel Metropolitan również mieliśmy propozycję od sieci hoteli, ale ponownie postawiliśmy na własną markę. Obecnie dzięki serwisom internetowym, np. Booking.com czy Trivago, mniejsze hotele stały się równie konkurencyjne co sieci hoteli. A w Rzeszowie nie ma słabych hoteli. Możemy konkurować z największymi sieciami.

Galeria Rzeszów, Outlet Graffica, Europa Plaza, Nova Rzeszów czy Pasaż Rzeszów – to Pana projekty, które tworzą handlowe oblicze miasta. Jak wygląda popyt na powierzchnie handlowe w stolicy Podkarpacia?

Galeria Rzeszów świetnie prosperuje w kontekście powierzchni handlowych - nigdy nie mieliśmy wolnego miejsca. Po 5 latach funkcjonowania, kiedy przystąpiliśmy do rekomercjalizacji, okazało się, że wiele wiodących sklepów chce u nas powiększyć swoją powierzchnię. Taką decyzję podjęły firmy sprzedające kosmetyki, buty, biżuterię czy sklepy sportowe. Zawdzięczamy to przede wszystkim lokalizacji, ale konkurencyjna galeria Millenium Hall, która jest położona w mniej atrakcyjnym miejscu też funkcjonuje. Koniunktura w mieście wzrosła. Przy czym rynek w Rzeszowie należy uznać za nasycony i raczej zamknięty. Kilka większych sklepów stawia na rozwój. Wśród mniejszych są pewne przetasowania, ale nie są to kluczowe zmiany i takich już nie będzie, gdyż nastąpiła stabilizacja handlu. Kluczem do sukcesu na rynku powierzchni handlowych w Rzeszowie jest lokalizacja - podobnie jak we wszystkich innych miastach Polski.

Czego potrzebują współczesne centra handlowe?

Dziś odnotowujemy m.in. zapotrzebowanie na luksus i elegancję. Pomimo, że społeczeństwo nie jest jeszcze bogate to jednak oczekuje lepszej jakości, wzorowej obsługi i dobrych sprzedawców. Dlatego przy Hotelu Rzeszów powstała cukiernia oferująca luksusowe wyroby produkowane na bazie składników najwyższej klasy. Ich smak znacząco różni się od wyrobów dostępnych na rynku masowym.

Centra handlowe potrzebują też czegoś co je wyróżnia. Zauważyliśmy, że w Rzeszowie powstało zapotrzebowanie na outlety. Wcześniej nie było miejsca, które gromadziłoby handel tego typu. Dlatego naszą Galerię Grafika przemianowaliśmy na Outlet Grafika. Zamieniliśmy klasyczną galerię na duży outlet z atrakcyjną ofertą sprzedażową. To wypełniło lukę na lokalnym rynku i spotkało się z dobrą reakcją konsumentów.

Jakie są Pana osobiste plany na przyszłość?

Przede wszystkim inwestycja w przekazanie biznesu dzieciom. Od pewnego czasu wdrażają się w arkana biznesu nieruchomościowego i hotelowego. Realizację wspomnianego wysokościowca zostawiam właśnie młodszemu pokoleniu. Lekarze zdecydowanie zalecili mi zwolnić tempo. Po ponad 30 latach nieprzerwanej pracy po kilkanaście godzin dziennie czas odpocząć. Zawodowo czuję się spełniony. Od zera zbudowałem spory holding nieruchomościowy. Stolica Podkarpacia zyskała Galerię Rzeszów - najczęściej odwiedzany obiekt handlowy w regionie, jak też pomniejsze centra handlowe. Dwa razy w ciągu 8 lat najemcy uznali, że prowadzone przez nas galerie są najlepszymi w Polsce. Wydatkowałem też w Rzeszowie blisko 32 mln zł i to tylko na cele publiczne, takie jak wiadukty, ulice, ścieżki rowerowe, chodniki i parkingi. Postawiłem też przedszkole dla 150 dzieci, które przekazałem miastu. Projekty, które zainicjowałem dają zatrudnienie kilkuset osobom, zaś pośrednio zatrudnionych jest ok. 1,5 tys. kolejnych.

Uruchomiłem kilka hoteli, które z powodzeniem konkurują z placówkami znanych marek sieciowych. Rzeszów stał się jednym z niewielu polskich miast, w których w branży nieruchomościowej rządzą polskie pieniądze. Za moim przykładem poszli przecież inni lokalni biznesmeni skutecznie inwestując w branży nieruchomości.