PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Nie bój się obligacji

  • Autor: Piotr Dziura, Gerda Broker
  • 11 lip 2016 12:36

Nie bój się obligacji Piotr Dziura, Gerda Broker

Wejście w życie unijnych regulacji dotyczących zmian w obowiązkach informacyjnych, budzi obawy spółek, których akcje są notowane na giełdzie. Dotyczą one jednak także emitentów obligacji, którzy zdecydowali się wprowadzić je do obrotu na Catalyst. Może to ograniczyć rozwój wtórnego rynku papierów dłużnych oraz zniechęcić do emisji obligacji w trybie publicznym, zwiększając znacznie obszar ofert prywatnych.

REKLAMA

Chodzi o unijne rozporządzenie Market Abuse Regulation, obowiązujące od 3 lipca bieżącego roku, które wprowadza nowe standardy przekazywania informacji poufnych. Z założenia ma ono wpłynąć na poprawę standardów komunikowania przez spółki informacji o istotnych wydarzeniach, mogących mieć wpływ na cenę instrumentów finansowych, a więc przede wszystkim dotyczących kwestii ważnych dla oceny jej obecnej i przyszłej sytuacji oraz zapobieżenie nadużyciom w tym zakresie, czyli nieujawnianiu tego typu informacji. Cel więc jest jak najbardziej słuszny, szczególnie z punktu widzenia inwestorów, także tych, którzy działają na rynku obligacji korporacyjnych.

Z wprowadzeniem tego rozporządzenia wiąże się jednak sporo różnego rodzaju problemów, głównie dotyczących tego, jakie konkretnie informacje trzeba przekazywać inwestorom oraz w jakim trybie. W przypadku spółek, których akcje są notowane na giełdzie, obowiązywał wcześniej ustalony przez organy nadzorujące katalog takich informacji. Obecnie każda spółka we własnym zakresie będzie musiała zdecydować co jest, a co nie jest istotnym wydarzeniem, o którym ma obowiązek poinformować. Przy tym nie chodzi jedynie o same fakty i wydarzenia, które już miały miejsce, ale także o informacje dotyczące przyszłości, a więc wynikające z planowanych działań, które z natury rzeczy nie muszą być ani precyzyjne, ani pewne, a w wielu przypadkach jedynie prawdopodobne.

Można powiedzieć, że pozostawienie emitentom swobody w określeniu tych kluczowych informacji to dla nich ułatwienie, tym bardziej, że mogą oni oceniać nie tylko wagę samej informacji, ale także to, czy jest ona w stanie wpłynąć na cenę danego instrumentu, czyli akcji lub obligacji. Wbrew pozorom jest wręcz przeciwnie. Nakłada to na władze spółek znacznie więcej obowiązków niż dotąd i wiąże się ze sporym ryzykiem narażenia się na zarzut, że nie opublikowały jakiejś informacji, która zdaniem organów nadzoru powinna była zostać przekazana na rynek. Ryzyko jest tym większe, że za ich nieujawnienie grożą gigantyczne, jak na nasze warunki, kary finansowe, dotyczące zarówno samych emitentów, jak i osoby odpowiedzialne w spółce, co może z jednej strony zagrozić istnieniu firmy, z drugiej zaś paraliżować działania jej władz, a co najmniej angażować sporą część ich czasu i wysiłku na kwestiach pośrednio związanych z prowadzeniem i rozwijaniem biznesu. W każdym zaś przypadku będzie się wiązało ze wzrostem kosztów, wiążących się z wypełnianiem nowych obowiązków informacyjnych.

  • 1
  • 2

PRIME PROPERTY PRIZE 2017

Do końca głosowania zostało


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA