PARTNERZY
PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Nie trzeba się bać ratingu

  • Autor: Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Broker
  • 19 sty 2016 08:10

Nie trzeba się bać ratingu Fot. Fotolia

Przypadek obniżenia oceny polskiego długu przez Standard & Poor’s może zniechęcać emitentów obligacji do poddania się ocenie wiarygodności przez niezależne agencje. Jednak korzyści z posiadania ratingu są niezaprzeczalne, nawet biorąc pod uwagę negatywne konsekwencje jego chwilowego pogorszenia.

REKLAMA

Praktyka dominująca na naszym rynku obligacji korporacyjnych powoduje, że dyskusja na temat tego, czy warto mieć rating, czy nie, wydaje się raczej akademicka. Na Catalyst, za wyjątkiem banków, obligacji komunalnych i największych spółek, w przypadku których posiadanie ratingu jest obowiązkowe lub nie wypada go nie mieć, ocena emitentów lub emisji przez niezależną agencję to wciąż rzadkość. W coraz mniejszym stopniu uzasadnieniem takiego stanu rzeczy jest argument o niedostępności usług tego typu i wysokich kosztach z nimi związanych. Choć ciągle nie może się doczekać realizacji podjęta niemal dwa lata temu inicjatywa warszawskiej giełdy, dotycząca uruchomienia działalności przez Instytut Analiz i Ratingu, to jednak kilka agencji tego typu w Polsce działa, a koszty nadawanych przez nie ocen są dostosowane do możliwości różnych grup emitentów, także tych niezbyt dużych i zasobnych.

Powtarzające się z różną częstotliwością i natężeniem przypadki niewypłacalności emitentów powodują, że część inwestorów indywidualnych z rynku obligacji się wycofuje lub ogranicza swoją aktywność. Z kolei zyskująca na znaczeniu grupa inwestorów instytucjonalnych, głównie funduszy inwestycyjnych, preferuje papiery i emitentów o wysokiej wiarygodności, w tym posiadających rating i preferencje te z pewnością będzie utrzymywać, a nawet rozszerzać, eliminując z pola swych zainteresowań emitentów nie posiadających ocen lub rezerwując dla nich niewiele miejsca. Oba te zjawiska będą wywierać coraz większą presję na emitentów, by legitymować się ratingiem i prowadzić do segmentacji rynku pod względem tego kryterium. Nawet jeśli perspektywa upowszechnienia się praktyki posiadania ratingu, szczególnie wśród mniejszych firm, wydaje się na naszym rynku dość odległa, warto się na tę okoliczność przygotować, pamiętając, że z punktu widzenia inwestorów liczy się nie tylko bieżąca ocena ratingowa, ale także jej historia. Fakt ten dobrze ilustruje przykład ratingu Polski, który od lat systematycznie uzyskiwał coraz wyższy poziom, co wiązało się nie tylko z prestiżem, ale przede wszystkim z obniżającymi się kosztami pozyskiwania kapitału.

  • 1
  • 2
  • martinez4 2016-01-19 10:56:39
    Ja się nie wycofuję ani nie ograniczam swoich udziałów w obligacjach, ponieważ nie muszę. Znalazłem dobrą i bezpieczną spółkę w nieruchomościach, mam wysoki procent i pewność, że nic tego nie zmieni, bo akurat ten rynek ma się w Polsce bardzo dobrze od wielu lat. Dodatkowo odpowiada za zobowiązania swoim całym majątkiem, więc... :)


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA