PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Ruszyły inwestycje. To dobrze dla gospodarki

  • Autor: PAP
  • 31 maj 2017 07:01

Ruszyły inwestycje. To dobrze dla gospodarki

Deficyt budżetu w tym roku może być o kilka miliardów złotych niższy od dopuszczonego w tegorocznej ustawie budżetowej w wysokości 59,3 mld zł - powiedział PAP wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki.

REKLAMA

Pytany przez PAP o przyszłoroczną ustawę budżetową Morawiecki poinformował, że deficyt nominalny budżetu w przyszłym roku może być na poziomie podobnym do tegorocznego, ale bardzo dużo będzie zależało od tego, ile osób zdecyduje się na przejście na emeryturę w ostatnim kwartale 2017 r.

"To nam da też wiedzę, co do tego, jaki będzie prawdopodobny deficyt budżetowy w przyszłym roku" - wyjaśnił Morawiecki.

Wicepremier zaznaczył, że październik i listopad, czyli jeszcze przed ostatecznym zatwierdzeniem przez Sejm budżetu na 2018 r., będą bardzo ważne z punktu widzenia prac nad budżetem.

"Jeżeli będziemy wiedzieli, że np. 300 tys. osób przeszło na emeryturę, to będziemy mieć prostą kalkulację ile będziemy musieli wydać na emerytury" - powiedział Morawiecki. Według niego, patrząc z tej perspektywy, kwota nominalna deficytu może nie być znana do ostatniej chwili. Ale wszystkie inne zmienne będą zatwierdzone zgodnie z procedurami.

Pytany, jaki jest możliwy deficyt budżetu w tym roku, biorąc pod uwagę widoczną dobrą realizację dochodów budżetowych, Morawiecki powiedział: "Wydaje mi się, że będzie o parę miliardów niższy niż zaplanowany w tegorocznej ustawie budżetowej".

Zapytany przez PAP o prace nad przyszłorocznym budżetem Mateusz Morawiecki powiedział, że będzie to budżet oparty na razie - według wstępnych założeń - o plan średnioterminowy co do PKB i inflacji, czyli 3,8 proc. wzrostu PKB i 2,3 proc. inflacji.

"W kontekście wydatków chcemy trzymać się stabilizującej reguły wydatkowej, co jest oczywiście pewnym wyzwaniem, ale przy dobrze działającym procesie uszczelnienia (systemu podatkowego - PAP) jest to absolutnie do zrobienia" - zaznaczył.

Największym wyzwaniem przyszłorocznego budżetu będzie niewiadoma, dotycząca tego, ile osób zdecyduje się na przejście na emeryturę w wieku 60-65 lat po nabyciu takiego uprawnia. Wyjaśnił, że 330 tys. osób będzie do tego uprawnionych od 1 października, a do tego trzeba dodać 220 tys. uprawionych z tytułu przekroczenia progu wiekowego, co daje razem 550 tys.

"Założenie w budżecie, które robimy dzisiaj jest konserwatywne, że na emeryturę przejdzie około 90 proc. Dzisiejsze dane pokazują, że (…) przy braku zachęt około 83-85 proc.(przejdzie na emeryturę - PAP), czyli pewnie nie 90 proc., ale wolimy być konserwatywni" - powiedział. Według niego to największa niewiadoma, która może kosztować budżet przyszłoroczny dodatkowe 10 mld zł.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA