PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Ukraiński kryzys nie uderzył w polską gospodarkę

  • wnp.pl
  • 28 lip 2014 08:44

Ukraiński kryzys nie uderzył w polską gospodarkę

Ryzyko eskalacji konfliktu będzie ciążyć nad rynkiem finansowym, ale nie należy go, przynajmniej na razie, przeceniać - twierdzą analitycy. Polska dla zagranicznego kapitału to nadal bezpieczna przystań. I oby tak zostało.

REKLAMA

Kapitał ucieka z niestabilnego rosyjskiego rynku - według rosyjskich władz w ciągu pierwszego półrocza z Rosji odpłynęło ponad 80 mld dolarów. Dla porównania - przez cały ubiegły rok ów odpływ wyniósł nieco ponad 60 mld dolarów. Giełda straciła w tym miesięcu ok. 10 proc., rentowności 10-letnich rosyjskich obligacji podskoczyły do ponad 9 proc z 7,7 proc. na początku roku. To efekt obawy przed niestabilnością polityczną i skutkami wprowadzanych i zapowiadanych sankcji gospodarczych.

Co z tego wynika dla Polski? Na szczęście - jak twierdzą analitycy - na razie niewiele. Wprawdzie w niedawnej analizie analitycy ING spekulowali, że Polska może stać się bezpieczną przystanią dla uciekającego z Rosji kapitału, a poszlaką mogłyby być ostatnie, nadspodziewanie udane przetargi obligacji i rekordowo niskie ich rentowności. - Naszym zdaniem polski rynek długu zyskał status bezpiecznej przystani i inwestorzy obligacyjni z dedykowanych funduszy dla Europy Wschodniej wycofują się z innych bardziej ryzykownych krajów naszego regionu, np. Rosji, i lokują środki w Polsce - oceniają eksperci ING.

Inni analitycy są jednak bardziej wstrzemięźliwi. - Ostatnie udane przetargi polskich obligacji, moim zdaniem, nie są efektem ucieczki kapitału z Rosji. To raczej skutek bardzo niskiej inflacji i najwyższych w Europie realnych stóp procentowych. To zachęca inwestorów do nabywania polskich papierów - ocenia w rozmowie z wnp.pl Krzysztof Izdebski, zarządzający subfunduszem UniObligacje Aktywny, Union Investment TFI.

- Dopatrywałbym się raczej czynników fundamentalnych, niż wpływu ucieczki kapitału z Rosji - wtóruje mu Roman Przasnyski, ekonomista Open Finance. - Przede wszystkim mówimy o bardzo dużym kapitale, Polska nie jest wystarczająco dużym rynkiem na przyjęcie takiego kapitału - dodaje.

Nic też, jego zdaniem, nie wskazuje na to, by kapitał z Rosji był przesuwany właśnie do Polski. Giełda w ostatnich miesiącach nie zachwycała swoimi wynikami. - Także jeśli spojrzymy na kurs złotego, to nie widzimy żadnych znaczących wahań. Gdyby zagraniczny kapitał rzeczywiście dobijał się do Polski, na rynku walutowym mielibyśmy do czynienia z większa zmiennością - twierdzi Przasnyski.

  • 1
  • 2


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA