PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Zmienna sesja złotówki

  • Autor: PAP
  • 05 sie 2015 17:55

Podczas środowej sesji dało się zaobserwować dużą zmienność, jeśli chodzi o złotego - ocenili analitycy. Po godz. 17 za euro płacono 4,17 zł, za dolara 3,83 zł, a za szwajcarskiego franka 3,91 zł.

REKLAMA

"Dzisiejsza sesja przyniosła dużą zmienność na rynku złotego. Po wtorkowym osłabieniu, które spotęgowane zostało podczas sesji azjatyckiej, nie zobaczyliśmy nowych szczytów na parze euro/złoty, jednak próba większego odrobienia strat przez złotówkę także zakończyła się niepowodzeniem i to pomimo bardzo dobrych nastrojów zarówno na giełdzie w Warszawie jak i parkietach Europy Zachodniej" - ocenił sesję analityk Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski.

Zwrócił on uwagę, że w środę na najwyższym poziomie od początków 2007 r., w stosunku do złotego widzimy dziś funta, który zyskiwał także wobec innych walut. Był to efekt bardzo dobrego odczytu wskaźnika PMI dla brytyjskiego sektora usług. "Ważniejsza jest jednak perspektywa jutrzejszych wydarzeń, określanych wśród analityków +super czwartkiem+, kiedy poznamy decyzję Banku Anglii, kwartalny raport na temat inflacji oraz szczegółowe zapiski po posiedzeniu, wraz z rozkładem głosów" - zaznaczył.

"Jeżeli okaże się, że w Komitecie Polityki Monetarnej są już członkowie popierający podwyżki stóp procentowych, to można spodziewać się, że za funta trwale będziemy płacili ponad 6 zł" - ocenił Maliszewski.

Z kolei analityk DM BOŚ Konrad Ryczko stwierdził, że w trakcie środowej sesji złoty nieznacznie zyskiwał wobec zagranicznych dewiz, korzystając z chwilowego spadku wyceny amerykańskiej waluty. "Inwestorzy kupowali złotego oraz inne waluty rynków wschodzących z uwagi na słabszego dolara, który pozwolił na odreagowanie na bardziej ryzykownych aktywach" - mówił.

Analityk DM BOŚ tłumaczył, że działo się tak za sprawą nieznacznie słabszego odczytu wskaźnika ADP, obrazującego kondycję amerykańskiego rynku pracy, który traktowany jest jako wstęp do piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy. "W szerszym układzie o mocniejszy wzrost na złotym może być ciężko z uwagi na oczekiwania inwestorów co do podwyżek stóp w wykonaniu Fed, co jest obecnie głównym tematem rynkowym" - zaznaczył Ryczko.

Podobał się artykuł? Podziel się!


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA