Alma Market chce się rozwijać w oparciu o fundusz nieruchomościowy - wywiad z Jerzym Mazgajem

"Będziemy chcieli mieć w tym roku dwucyfrową dynamikę wzrostu przychodów, około 20 proc. W tej chwili wzrost przychodów LFL jest na poziomie blisko 6 proc." - powiedział PAP Jerzy Mazgaj.
Prezes poinformował, że zadowolony jest z wyników osiągniętych przez spółkę w ubiegłym roku. "Ubiegły rok był dobry, znacznie lepszy niż poprzedni. Na poziomie jednostki będziemy mieć bardzo dobry wynik. Te markety, które nie przynosiły nam zysków, dochodzą do rentowności. W tym roku większość z nich powinna przekroczyć próg rentowności" - powiedział prezes.
"W 2011 roku zdecydowanie wyszliśmy na plus na poziomie jednostkowym i skonsolidowanym, a przychody w sieci Alma wzrosły ok. 8 proc. rdr" - dodał.
Poinformował, że lepszy rok do roku był także sam czwarty kwartał, pomimo dodatkowych kosztów związanych z rozwojem sieci. Po trzech kwartałach 2011 roku Alma Market miała 1,02 mld zł przychodów, 6,87 mln zł zysku operacyjnego i prawie 2,6 mln zł straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej. Na poziomie jednostkowym spółka miała 2,7 mln zł straty netto, 0,6 mln zł zysku operacyjnego przy przychodach na poziomie 589,5 mln zł.
W 2011 roku sieć Almy powiększyła się o cztery nowe sklepy. "Sklepy bardzo dobrze wystartowały, niektóre z nich już w tym roku będą rentowne" - powiedział Mazgaj. "Myślę, że w tym roku otworzymy co najmniej cztery sklepy, na pewno w Warszawie, w Krakowie, w Gdyni" - dodał.
CAPEX w tym roku ma wynieść nie więcej niż 15 mln zł. "Dzięki posiadanemu doświadczeniu w zakresie rozwoju sieci, systematycznie obniżamy koszt poszczególnych inwestycji" - powiedział prezes Almy.
Poinformował, że na wrzesień planowane jest wprowadzenie nowej marki własnej. "We wrześniu planujemy wprowadzić na rynek nową markę własną, młodą, dynamiczną, oferującą bardzo dobrą jakość za rozsądną cenę. Będziemy oferować produkty międzynarodowe" - powiedział prezes.
"Na razie nie planujemy oddzielnej sieci, podobnie jak w Krakowskim Kredensie na początku będą to stoiska w sklepach" - dodał.
Rozwijać ma się także sprzedaż internetowa. "W ubiegłym roku przychody ze sprzedaży internetowej wyniosły trochę mniej niż 50 mln zł. Otworzyliśmy w Warszawie duże centrum logistyczno-dystrybucyjne, zakładamy w tym roku blisko 50 proc. wzrost sprzedaży, myślę, że do ok. 70 mln zł" - powiedział prezes.










Brak komentarzy