PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Inwestorzy nie kierują się sentymentem

  • Autor: PropertyNews.pl
  • 23 paź 2017 08:05

Inwestorzy nie kierują się sentymentem Chris Bell, Managing Director of Europe, Knight Frank

Wolumen zostawionego w Polsce kapitału obcego mówi swoje. Jeśli inwestuję w Londynie, Paryżu czy Berlinie, szukam 3,5 proc. zysku. Jeśli w Polsce, to 5 procent stanowi o jeszcze większej atrakcyjności rynkowej Polski. Połączenie dobrej ekonomii oraz aktywnej siły roboczej procentuje. Polska jest jednym z centralnych rynków, na których warto inwestować - mówi w rozmowie z PropertyNews.pl Chris Bell, Managing Director of Europe, Knight Frank.

REKLAMA

W ostatnim czasie obserwujemy spadek wielkości transakcji inwestycyjnych na świecie. Dlaczego tak się dzieje?

Chris Bell: Wynika to z trudności związanych z relokowaniem kapitału i dostępnością produktów na rynku. Gdy inwestorzy stoją przed obliczem sprzedania inwestycji, zadają mi pytanie: „Chris, co mam zrobić z tymi pieniędzmi, w co je zainwestować?”. Problemem jest podaż i mały zasób produktów, którymi możemy operować. Wiele kapitału pozostaje wciąż niezagospodarowanego, co powoduje wzrost cen oraz spadek zysków dla inwestorów.

Jeśli jest tak dużo pieniędzy na rynku, deweloperzy nie powinni po prostu inwestować i budować?

Oczywiście. W tej chwili obserwujemy na przykład wzrost sprzedaży spekulacyjnej mieszkań. Przyczyną jest oczywiście nadmiar gotówki. Kupuję nieruchomość, sprzedaję za cenę o 7 proc. większą i mam bardzo dobry zysk. Oczywiście, żeby jeszcze na tym zarobić, nie zostawiam tego w banku, a reinwestuję. Taka sytuacja ma miejsce we wszystkich większych miastach Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemiec. To naturalny krok dla inwestorów, by zapewnić sobie produkt w korzystnej cenie. Inwestorzy „tworzą” lub budują go od zera. Już obserwujemy wśród inwestorów trend polegający na zakupie warunkowym projektów na etapie budowy (kontrakty typu "forward purchase") w celu zabezpieczenia wysokiej jakości aktywów i jednocześnie uzyskania przewagi cenowej – na ogół około 100 bps – nad istniejącymi wynajętymi projektami. Można spodziewać się więcej takich inwestycji w nadchodzących 12 miesiącach.

Uważa pan, że popyt na nowe produkty - budynki, biura, centra handlowe itd. wypełni ich brak?

Wprowadzenie nieruchomości na rynek często zabiera co najmniej dwa - trzy lata. To dużo. To, co da się teraz zauważyć, to większe skupienie uwagi na sprzedaży detalicznej, która skutecznie odciąga uwagę od centrów handlowych. To nowe zjawisko, z którym muszą się zmierzyć Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz stopniowo cała Europa. Internetowe zakupy – bo o nich mowa – mają pozytywny wpływ na całe zaplecze logistyczno-magazynowe. Obecnie występuje bardzo mała podaż w tym zakresie i należy ją zwiększyć w pierwszej kolejności. Tego rodzaju inwestycje zajmują niestety wiele czasu. W większości krajów system planowania przestrzennego i wdrażania inwestycji w życie jest za wolny. Za dużo czasu zajmuje sfinalizowanie inwestycji.

PRIME PROPERTY PRIZE 2017

Do końca głosowania zostało


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA