23-02-2012, Propertynews.pl
  • drukuj
  • poleć tekst

Pół tygrysa - czyli rozmowa nie tylko o biznesie z Robertem Dobrzyckim z Panattoni

Robert Dobrzycki, szef Panattoni na Europę Środkowo-Wschodnią
Jak się żyje z tytułem „Osobowość roku"? - Jakość życia nie ulega zmianie, zmienia się raczej coś w świadomości. Bo do tamtej pory żyło się normalnie, było się niezauważanym, a tu nagle powstaje presja, pozytywny stres. Trzeba zacząć spełniać oczekiwania innych - mówi Robert Dobrzycki, szef Panattoni na Europę Środkowo-Wschodnią.

Sukces zawodowy: ciężka praca czy zrządzenie losu?
W moim przypadku jedno i drugie, z delikatną przewagą ciężkiej pracy.

Studia z zarządzania...
Tak, bo ten kierunek studiów nie blokuje, ale też nie ukierunkowuje. Jest interdyscyplinarny. Młody człowiek, gdy idzie na studia, zazwyczaj nie jest zdecydowany, co chce w życiu robić. A kierunek zarządzanie daje możliwość podejmowania decyzji o dalszym przebiegu kariery na późniejszym etapie życia.

Jeśli nie branża logistyczna, to...?
To właściwie przypadek zdecydował o tym, że trafiłem do nieruchomości. Na pewno pracowałbym w biznesie, choć nie potrafię sobie wyobrazić, w jakiej branży. Prawdopodobnie tam, gdzie rzuciłby mnie los... Jednak skoro już trafiłem do logistyki, zostałem w niej, jako że zwykle jestem wierny temu, co zaczynam.

Jak Pan sobie radzi ze stresem?
Pomagają mi rodzina i sport. Pozwalają odciągnąć umysł od dnia codziennego. Jeśli chodzi o sport, regularnie uprawiam tenis i chodzę na siłownię.

Hobby?
Żeglarstwo regatowe, choć także rekreacyjne. Regatowe ma tę przewagę nad rekreacyjnym, że pozwala odstresować głowę. Gdy umysł skupia się całkowicie na rywalizacji sportowej, na działaniach konkurenta, ciało także odpoczywa. W sezonie letnim udaje mi się wyjeżdżać na żagle co 2-3 tygodnie.

Na co najchętniej wydaje Pan pieniądze?
Nie mam szczególnej potrzeby wydawania pieniędzy na siebie. Największą przyjemność sprawia mi robienie prezentów innym, w tym oczywiście mojej rodzinie.

Z jakim zwierzęciem się Pan identyfikuje?
Jeśli takie zwierzę by istniało, to chyba z tygryso-psem.

Spacer czy wypad samochodem za miasto?
Raczej to drugie, bo fascynuje mnie odkrywanie czegoś nowego, ale przy stanie polskich dróg to bardziej męczące niż relaksujące. Generalnie wolę wyjazdy od spacerów, chociaż gdy ma się półtoraroczne dziecko, trzeba na jakiś czas zapomnieć o spontanicznych wypadach za miasto. Jeśli już gdzieś wyjeżdżamy, wybieramy raczej miejsca przyjazne dla dziecka. Latem byliśmy np. w agroturystycznym gospodarstwie we Włoszech. Stamtąd mogliśmy się dopiero wypuszczać na krótkie wycieczki.

Więcej informacji
Robert Dobrzycki | Panattoni

Brak komentarzy


POLECAMY W DZIALE
PPP to nie ostateczność, ale perspektywa

O tym dlaczego inwestorzy i samorządy w niewielkim stopniu wykorzystują gotowe narzędzie, jakim jest PPP, do realizacji publiczno-prywatnych inwestycji oraz jakie inne możliwości dla deweloperów komercyjnych stwarza ta formuła rozmawiamy z Adamem Szejnfeldem, posłem na Sejm RP. więcej
Duże miasta nadal cieszą się zainteresowaniem deweloperów centrów handlowych

W Warszawie, przy podaży na poziomie 1,3 mln mkw. powierzchni handlowej, pozostaje mniej niż 1 proc. niewynajętej powierzchni. To oznacza, że dwie lub trzy nowe galerie handlowe, o powierzchni 30-40 tys. mkw. każda, zostałyby natychmiast wchłonięte przez rynek - tłumaczy w rozmowie z portalem Propertynews.pl Karina Kreja, dyrektor w dziale badań rynku, CBRE. więcej
Śląsk coraz skuteczniej walczy o inwestorów. Przeszkodą są... stereotypy

Katowice to obecnie ok. 270 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. To mniej więcej tyle, co w Trójmieście, Łodzi czy Poznaniu, ale zdecydowanie mniej niż w Krakowie. - Jestem przekonany, że przyszłość stoi otworem przed regionem Górnego Śląska. To obszar z dużym potencjałem, który nie do końca został odkryty przez inwestorów - mówi w rozmowie z portalem Propertynews.pl Jacek Frejlich, prezes Centrum Banku Śląskiego. więcej
reklama
TAGI
reklama
www.dlahandlu.pl
www.portalspożywczy.pl