PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Spór budżetowy zaszkodził USA, ale nie zniechęcił inwestorów

  • Autor: PAP
  • 18 paź 2013 07:00

Impas polityczny w USA, który spowodował blokadę budżetu federalnego i omal nie doprowadził do technicznej niewypłacalności Ameryki zaszkodził jej reputacji, ale nie zniechęcił inwestorów - mówią w czwartek eksperci, po zażegnaniu ryzyka niewypłacalności USA.

REKLAMA

"To paradoks. Nawet wtedy, gdy Stany Zjednoczone stają się samym centrum finansowego wrzenia, nie ma innego miejsca, do którego mogliby uciec inwestorzy w poszukiwaniu bezpieczeństwa" - mówi Eswar Prasad, profesor ekonomii i ekspert od rynków międzynarodowych z waszyngtońskiego think tanku Brookings Institution.

Trwająca ponad dwa tygodnie częściowa blokada federalnego budżetu i groźba niezdolności USA do obsługi długu spowodowana była sporami Demokratów i Republikanów w Kongresie. Nie zdołano przyjąć w porę budżetu, a potem, co szczególnie zaniepokoiło inwestorów, Republikanie zagrozili brakiem zgody na podniesienie ustawowo dozwolonego pułapu zadłużenie państwa, co mogło doprowadzić w najbliższych tygodniach do technicznej niewypłacalności USA.

Było to kompromitacją na skalę światową i najpewniej zaszkodziło amerykańskiej gospodarce, spowalniając jej wzrost - komentuje AP.

Ale świat napędzany jest amerykańskimi dolarami, a inwestorzy wciąż uznają obligacje skarbowe USA za najbezpieczniejszą lokatę ich pieniędzy - dodaje agencja.

Toteż inwestorzy nie spanikowali, oprocentowanie 10-letnich obligacji amerykańskich nie podniosło się powyżej 2,73 proc.

Cały ten "spektakl" w Waszyngtonie nie odwrócił uwagi inwestorów od faktu, że "sytuacja fiskalna w USA poprawia się, deficyt budżetowy będzie w tym roku wynosił mniej niż 4 proc. i nadal równomiernie spadał" - mówi ekspert niemieckiej firmy inwestycyjnej Frankfurt-Trust Christoph Kind.

Rzecz w tym, że "nie ma alternatywy dla dolara, ani dla Ameryki" - napisał na początku tygodnia dziennik "Le Figaro".

"Dolar pozostaje walutą światowych rezerw, do której uciekają inwestorzy, gdy tylko zaczyna się jakiś kryzys, nawet w latach 2008 - 2009" - wyjaśniał paryski dziennik.

Dolar i amerykańskie obligacje skarbowe korzystają na tym, że nie mają konkurencji - pisze AP. Niektórzy inwestorzy usiłują zdywersyfikować swoje portfolio kupując euro, jeny czy chińskie juany. Ale każda z tych walut stwarza problemy, ale "najbliższym ekwiwalentem dolara jest euro, a wiemy jak nieustannie grozi im (strefie euro) kryzys" - mówi szef działu azjatyckich rynków finansowych Rabobank Michael Every.

Ale nastawienie inwestorów zmieni się, jeśli impas polityczny w Waszyngtonie będzie się powtarzał - ostrzega AP. A powtórka może nastąpić na początku przyszłego roku, gdyż kompromis osiągnięty przez Republikanów i Demokratów nie rozwiązał de facto sporów budżetowych i problemu limitu zadłużenie - oddalił jedynie perspektywę blokady budżetowej i niewypłacalności USA.

Zgodnie z przyjętą przez Kongres kompromisową ustawą, ministerstwo finansów będzie mogło nadal - przynajmniej do 7 lutego - zaciągać pożyczki. Zapewnione jest też finansowanie rządu do 15 stycznia. W tym czasie Demokraci i Biały Dom oraz Republikanie mają osiągnąć porozumienie w sprawie ustawy budżetowej na 2014 rok oraz długoterminowej polityki fiskalnej, która ograniczyłaby wzrost amerykańskiego zadłużenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA