PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Chmielna 70 pod lupą

  • Autor: PAP
  • 14 lip 2017 07:06

Chmielna 70 pod lupą fot. PKiN

Komisja weryfikacyjna w czwartek badała sprawę Chmielnej 70, po siedmiu dniach ma wydać decyzję. Przed komisją stawili się b. urzędnik ratusza Krzysztof Śledziewski, beneficjenci decyzji zwrotowej i pełnomocnicy ratusza. Komisja ponownie nałożyła grzywnę na prezydent stolicy.

REKLAMA

Od sprawy działki przy Pałacu Kultury i Nauki pod dawnym adresem Chmielna 70 w 2016 r. zaczęła się afera reprywatyzacyjna. Na mocy decyzji ratusza z 2012 r. działka ta, o wartości ok. 160 mln zł, została przejęta przez osoby, które nabyły roszczenia od spadkobierców. Miasto przyznało im prawo wieczystego użytkowania działki - mimo że w latach 50. odszkodowanie dostał jej ostatni przedwojenny właściciel, obywatel Danii Jan Henryk Holger Martin.

Na rozprawę jako świadka wezwano Śledziewskiego - b. urzędnika stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami, a jako strony - beneficjentów decyzji: Janusza Piecyka, mec. Grzegorza Majewskiego i Marzenę K. - stawili się wszyscy. K. odmówiła składania zeznań.

Jako stronę wezwano też prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz; nie stawiła się, w jej imieniu na rozprawę stawili się prawnicy Bartosz Przeciechowski i Zofia Gajewska oraz dyrektor Biura Spraw Dekretowych Piotr Rodkiewicz i zastępca dyrektora Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Marek Mikos.

Za brak osobistego stawiennictwa, na wniosek przewodniczącego komisji, prezydent stolicy po raz kolejny została ukarana grzywną w wysokości 3 tys. zł. Protestował członek komisji z ramienia PO Robert Kropiwnicki. Jak mówił, miasto ma być reprezentowane przed komisją i jest reprezentowane przez osoby, które posiadają odpowiednie pełnomocnictwa i zostały dopuszczone do postępowania w charakterze strony. "Jeśli nie podważacie pełnomocnictwa, to nie macie uprawnienia do tego, żeby nakładać grzywnę na panią prezydent" - argumentował Kropiwnicki.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki odpowiedział, że "czym innym jest wezwanie strony lub organu, a czym innym wezwanie do osobistego stawiennictwa konkretnej osoby". Podczas wcześniejszych rozpraw, Gronkiewicz-Waltz została ukarana dwoma karami grzywny na łączną kwotę 6 tys. zł.

Śledziewski powiedział na rozprawie, że wydanie decyzji na Chmielną 70 było niezasadne i dzisiaj nie podpisałby się pod nią.

Komisja na rozprawie podnosiła m.in. kwestię pisma z Ministerstwa Finansów, do którego załączona była płyta CD z wykazami beneficjentów trzech układów indemnizacyjnych (międzynarodowych umów odszkodowawczych).

Pełnomocnik miasta Bartosz Przeciechowski przekonywał, że ws. Chmielnej 70 szereg dokumentów ukryto przed Gronkiewicz-Waltz, a w szczególności pismo z MF dotyczące m.in. spłacenia roszczeń obywatela Danii ws. Chmielnej 70.

PRIME PROPERTY PRIZE 2017

Do końca głosowania zostało


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA