PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Jaka przyszłość czeka planowanie przestrzenne?

  • Autor: portalsamorzadowy.pl
  • 13 mar 2014 08:50

Warto wzmocnić akty planistyczne typu studium, być może plany wojewódzkie, znieść instytucję warunków zabudowy oraz podzielić grunty w studium na trzy kategorie - proponuje prof. Hubert Izdebski.

REKLAMA

W Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 jednym z sześciu celów strategicznych jest zapis, że należy przywrócić i utrwalić ład przestrzenny. To możliwe?
Hubert Izdebski z Uniwersytetu Warszawskiego: Tak, ale nie z dnia na dzień czy nawet z roku na rok. Trzeba przestać prowadzić politykę, która powoduje, że chaos się pogłębia. Najpierw należy więc te tendencje powstrzymać, a na przyszłość robić to tak, jak robią to inni. W perspektywie bardzo wielu lat chaos ten zacznie ustępować, dlatego że to co występuje na planach i w życiu jest zmienne i nie jest dane raz na zawsze. Mam na myśli zwłaszcza to, co w dzisiejszych czasach w przestrzeni jest robione szybko i byle jak. Miejmy nadzieję, że francuska reguła mówiąca o tym, że najtrwalsze są prowizorki, nie musi się u nas do wszystkiego stosować.

Jak przywracać ład przestrzenny?

Na pewno samo się to nie zrobi. Przede wszystkim trzeba doprowadzić do rozwiązań ustawowych, a potem wcielić je w życie. Trudno robić to w oparciu o ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zestawieniu z ponad 10 specustawami i wieloma innymi ustawami, gdzie występują elementy rzutujące na planowanie i zagospodarowanie przestrzenne.

Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wskazuje dwie podstawowe wartości, którym ma służyć, czyli ład przestrzenny i zrównoważony rozwój. Obie łączą się z tym, co najwięcej kosztuje, czyli rozpraszaniem się zabudowy, rozlewaniem się miast i wszystkimi kosztami, które z tego powodu wynikają.

Pana zdaniem samorządy mają tu niewiele do zrobienia, głównie zadanie spoczywa na rządzie i Sejmie?

Samorządy działają z większym lub mniejszym sensem w ramach obowiązujących przepisów. Mogą one być mniej lub bardziej podatne na różne sugestie wynikające z tego, czego chcą właściciele gruntów i inwestorzy, jednak ich swoboda jest dość ograniczona. Tym bardziej, że jeśli chcą prowadzić bardziej aktywną politykę w zakresie ładu przestrzennego, napotykają na najróżniejsze sprzeciwy czy blokady ze strony orzecznictwa sądowo-administracyjnego.

Trzeba przyznać, że Trybunał Konstytucyjny też się do tego blokowania przyczynił, bo przecież artykuł 61. ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który dotyczy warunków zabudowy, a ściślej mówiąc dobrego sąsiedztwa, został uznany przez Trybunał za zgodny z Konstytucją. Faktem jest, że dwa lata później publicznie prezes TK przyznał, że Trybunał w tym zakresie pobłądził, ale nie zmieniło to jego postanowienia.

Blokada nastąpiła więc w dużym stopniu ze strony orzecznictwa sądowego, a każdy komu plan narusza interesy, może zaskarżyć do go sądu administracyjnego. Dlatego nie tylko ustawodawca wziął w tym udział, ale aktorów ze strony władzy publicznej było wielu. Musi więc dojść do gruntownej, zasadniczej, systemowej zmiany ustawodawstwa.

Przeczytaj więcej


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA