PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

NIK: plany zagospodarowania przestrzennego wciąż niedoskonałe

  • Autor: PAP
  • 15 wrz 2014 08:12

To inwestorzy, a nie plany zagospodarowania przestrzennego, w praktyce decydują jak kształtowany jest krajobraz na obszarach cennych przyrodniczo w Podlaskiem - oceniła NIK. Gminy w większości nie mają aktualnych planów określających, co i gdzie może powstać.

REKLAMA

Województwo podlaskie to region, gdzie obszarów cennych przyrodniczo - objętych dziesięcioma istniejącymi formami ochrony - jest wyjątkowo dużo. Istnieją tu m.in. cztery parki narodowe (Białowieski, Biebrzański, Narwiański i Wigierski), trzy krajobrazowe (Suwalski, Łomżyński Doliny Górnej Narwi oraz Puszczy Knyszyńskiej). Z danych NIK wynika, że wszystkimi formami ochrony (m.in. także Natura 2000, rezerwaty, stanowiska dokumentacyjne, zespoły przyrodniczo-krajobrazowe, obszary chronionego krajobrazu, użytki ekologiczne) objętych jest ponad 70 proc. powierzchni województwa.

NIK skontrolowała 10 gmin, pięć powiatów oraz pięć inspektoratów nadzoru budowlanego. Plany zagospodarowania istnieją dla niecałych 15 proc. powierzchni regionu, a i tak większość z nich nie jest aktualna. W planach nie są uwzględnione np. stosunkowo nowe formy ochrony, takie jak Natura 2000. Nieaktualne w większości są też studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, czyli inne dokumenty określające politykę przestrzenną gminy. Studia są podstawą do sporządzania planów.

NIK ocenia, że brak planów powoduje, że nie ma właściwych warunków do ochrony miejsc o wyjątkowych walorach przyrodniczych, co "może wpływać na stopniową degradację walorów przyrodniczych i krajobrazowych" regionu. "Brak planów sprawia, że większość inwestycji powstaje przypadkowo, na podstawie indywidualnych decyzji. W rezultacie powstała sytuacja, w której o kształcie terenu, zamiast planów opracowanych przez samorząd, przesądzają de facto propozycje inwestorów" - poinformował Tomasz Ambroziak z białostockiej delegatury NIK, która przeprowadziła kontrolę.

Gdy nie ma planów, inwestorom wydawane są indywidualnie decyzje o warunkach zabudowy. "Taka procedura eliminuje kontrolę społeczną z procesu ustalania warunków zabudowy obszarów chronionych. Ponadto prowadzi do chaosu przestrzennego, degradacji walorów przyrodniczych oraz może utrudnić lokalizację nowych inwestycji w przyszłości" - podkreśla NIK.

  • 1
  • 2


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA