PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Sopocki biznesmen oskarżony o bezprawną sprzedaż nadmorskich działek

  • Autor: PAP
  • 10 lip 2014 18:29

Do 10 lat więzienia grozi 43-letniemu biznesmenowi z Sopotu, oskarżonemu o bezprawne wykreślenie żony z zarządu spółki. Umożliwiło mu to później nielegalną sprzedaż należących do firmy dwóch działek nad morzem o wartości ponad 3,1 mln zł.

REKLAMA

Akt oskarżenia w tej sprawie sporządzony przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku trafił do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Jak poinformował w czwartek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej Mariusz Marciniak, oskarżony Janusz W. był współwłaścicielem, wraz z żoną Ewą W., spółki planującej działalność deweloperską. Małżonkowie mieli w niej po 50 proc. udziałów. Firma posiadała dwie atrakcyjne nieruchomości w Gdyni-Orłowie oraz Władysławowie.

Po konflikcie z życiową partnerką oskarżony postanowił pozbawić ją wspólnego majątku. W tym celu, między lipcem 2009 r. a październikiem 2012 r. Janusz W. złożył kilka fałszywych dokumentów w wydziale gospodarczym KRS Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ. Zawierały one podrobione podpisy Ewy W. W tej spreparowanej dokumentacji kobieta pozbawiona została funkcji prezesa spółki oraz straciła wszystkie w niej udziały na rzecz Janusza W. Gdański sąd zatwierdził wszystkie zmiany statutowe w firmie.

Następnie, oskarżony sprzedał należące do spółki dwie działki. "Aby ukryć, że zysk z nieruchomości został uzyskany w sposób nielegalny Janusz W. dokonał przeniesienia sprzedaży tego majątku na inne osoby" - wyjaśnił Marciniak.

Na tym etapie, według prokuratury, Janusz W. do udziału w przestępstwie wciągnął też syna, 22-letniego Kordiana W.

Prokuratura zakwalifikowała ten czyn jako pranie brudnych pieniędzy z art. 299 kodeksu karnego - w tym przypadku dotyczy to bezprawnie transferowanych nieruchomości.

Rzecznik gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej wyjaśnił, że poszkodowana Ewa W. mogłaby cofnąć zapisy o wykreśleniu z władz spółki i zabraniu udziałów.

"Tyle, że te udziały są już puste i bezwartościowe, bo firma została okradziona z majątku. Ostatnie osoby, które nabyły wspomniane nieruchomości są już ich pełnoprawnymi właścicielami. Chroni ich bowiem prawnie rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych" - wyjaśnił prokurator.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA