PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Sześciogodzinne przesłuchanie Marka Falenty

  • Autor: PAP
  • 04 wrz 2014 08:28

Sześć godzin trwało w środę przesłuchanie biznesmena Marka Falenty, podejrzanego w śledztwie dot. nielegalnych podsłuchów rozmów osób publicznych - poinformowała PAP Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

REKLAMA

"Podejrzany stawił się na wezwanie prokuratorów i złożył obszerne wyjaśnienia. Nie informujemy o ich treści" - powiedziała PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Renata Mazur. "Nie udzielamy żadnych informacji na temat tych wyjaśnień, ani tego, czy zgłaszał czy nie jakieś wnioski dowodowe" - dodała.
"Prokurator chciał przesłuchać podejrzanego w trybie pilnym - po wezwaniu telefonicznym, ale obrońca nie wyraził na to zgody i zażądał wezwania w trybie zwykłym - kodeksowym - z siedmiodniowym uprzedzeniem na piśmie o terminie czynności. W środę na wezwanie prokuratora podejrzany stawił się" - wyjaśniła rzecznik.

W ostatnim czasie Falenta wypowiadał się w mediach, że już jakiś czas temu miał ostrzegać służby specjalne - ABW i CBA - przed podsłuchami. Wezwanie w środę Falenty do prokuratury związane było m.in. z tymi wypowiedziami. "Złożę dokładne zeznania, którym funkcjonariuszom i jakie informacje przekazywałem rok temu i wtedy niech ci panowie jeszcze raz się wypowiedzą na ten temat" - mówił w środę rano Falenta w TVN24. ABW i CBA kategorycznie zaprzeczyły wypowiedziom Falenty.

Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że od lipca 2013 r. podsłuchano kilkadziesiąt osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Część nielegalnie podsłuchanych rozmów została opisana w tygodniku "Wprost". Prokuratura w końcu czerwca postawiła zarzuty czterem osobom: biznesmenom Markowi Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. - pracownikom restauracji, w których dokonywano podsłuchów.

W końcu sierpnia prokuratura informowała, że zgromadzony materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia podejrzanych w sprawie, nie dał podstaw do przyjęcia, iż nielegalne rejestrowanie rozmów odbywało się w innych miejscach niż dwie warszawskie restauracje - "Sowa i Przyjaciele" oraz "Amber Room". Falenta nie przyznał się do tych zarzutów i zapewnia, że jest niewinny. "Gazeta Wyborcza" pisała, że Falenta miał kupić nagrania od kelnerów i przekazać je za czyimś pośrednictwem tygodnikowi "Wprost", w czym miał mu pomagać Rybka.

W pierwszej połowie lipca sąd w całości uchylił postanowienie o 1 mln zł poręczenia majątkowego, zakazie opuszczania kraju i dozorze policyjnym, jakie prokuratura nałożyła na Falentę.

  • 1
  • 2

PRIME PROPERTY PRIZE 2017

Do końca głosowania zostało


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA