PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Krytyczna ocena deregulacji zawodów budowlanych

  • Autor: Newseria.pl
  • 10 paź 2014 09:27

Obowiązująca od 10 sierpnia br. ustawa deregulująca zawody budowlane może utrudniać młodym drogę do pracy – przestrzega Polska Izba Inżynierów Budownictwa.

REKLAMA

Branżę budowlaną dzieli spór o przynależność inżynierów konstruktorów do Izby Architektów. Nowe prawo nadało im nieprecyzyjnie określone uprawnienia do projektowania w zabudowie zagrodowej.

‒ Deregulacja dotyczy nie tylko zawodu architekta, lecz także wszystkich zawodów budowlanych. W założeniu miała ułatwiać ludziom młodym podjęcie pracy, trzeba jednak zadać sobie pytanie, czy spełniła te oczekiwania? Według mnie ‒ nie, a wręcz przeciwnie, nawet w niektórych przypadkach wydłuża tę drogę - ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Andrzej Roch Dobrucki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. ‒ Jest szereg niedopowiedzeń prawnych, które komplikują sprawę.

Najgorętszy spór dotyczy uprawnień projektowych w zakresie rozwiązań architektonicznych dla inżynierów budownictwa i ich przynależności do Izby Architektów. Zgodnie z podpisaną przez prezydenta Bronisława Komorowskiego 30 maja i obowiązującą od 10 sierpnia Ustawą o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych (tzw. II transza deregulacji) do Izby Architektów przynależą teraz wszystkie osoby posiadające pełne lub ograniczone uprawnienia projektowe uzyskane po dniu 1 stycznia 1995 r., czyli również inżynierowie budownictwa.

Nie oznacza to jednak zrównania uprawnień tych dwóch zawodów. Choć ostrzega przed tym Izba Architektów, Dobrucki podkreśla, że uprawnienia inżynierów konstruktorów w zakresie architektury są ograniczone do projektowania zabudowy zagrodowej. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego definicja ta oznacza „zespół budynków obejmujących wiejski dom mieszkalny i zabudowania gospodarskie", choć prezes PIIB zauważa, że to bardzo nieprecyzyjne określenie.

‒ W prawie budowlanym nie mamy sformułowania „zabudowa zagrodowa". Pozostawia się to do interpretacji nagle wydziałom architektury, które zaczynają oceniać, czy wieś to jest zabudowa zagrodowa - krytykuje Andrzej Dobrucki.

  • Roman 2014-10-10 11:36:21
    Kłamliwa propaganda izby inżynierów. Żałosne!
    Jak inżynierowie chcą pełnić funkcję projektanta w specjalności architektonicznej, jeśli nawet prezes PIIB nie wie, że rodzaju zabudowy nie interpretuje wydział architektury starostwa, tylko wynika on z zapisu w decyzji o warunkach zabudowy (WZ) albo miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) a art. 20 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego wyraźnie mówi że projekt musi być zgodny z WZ i przepisami, czyli MPZP. Jak zostaje określony rodzaj zabudowy w WZ lub MPZP nie jest sprawą osoby pełniącej funkcję projektanta, lecz planisty. Wszystko jest jasne i klarowne.

    Co do przynależności:
    Do czasu wejścia deregulacji architekci z ograniczonymi uprawnieniami konstrukcyjno-budowlanymi musieli być w dwóch izbach, również w izbie inżynierów a inżynierowie budownictwa tylko w jednej - dopiero teraz jak stworzono symetrię w przynależności dla architektów i inżynierów budownictwa izba inżynierów podnosi larmo.
    Prawdę mówiąc inżynierowie budownictwa i tak są uprzywilejowani, bo prawdziwej symetrii nie ma:
    architekci z uprawnieniami ograniczonymi konstrukcyjno-budowlanymi i nawet pełnymi architektonicznymi uzyskanymi przed 1 stycznia 1995 muszą przynależeć dodatkowo do izby inżynierów a inżynierowie z ograniczonymi uprawnieniami architektonicznymi sprzed 1 stycznia 1995 nie muszą nadal należeć dodatkowo do izby architektów tylko do jednej izby - izby inżynierów.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA