PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Bój o Skrę

  • Autor: Propertynews.pl
  • 15 gru 2014 09:47

Bój o Skrę

Plan irlandzkiego inwestora zakładał, że przekształci zdewastowany teren RKS Skra w Warszawie w potężny kompleks sportowo-komercyjny. Niestety jedna z najatrakcyjniejszych działek w stolicy wciąż nie doczekała się inwestycji, a o teren toczy się sądowa walka bacznie obserwowana m.in. przez międzynarodowych graczy. Czy czeka nas precedens związany z wieczystym użytkowaniem?

REKLAMA

Firma Global Partners Investment Fund zaangażowała się w projekt w 2006 roku. Jak tłumaczy w rozmowie z Propertynews.pl Michael Holland, przedstawiciel inwestora, przed wejściem do Polski firma gruntownie przeanalizowała wszystkie aspekty prawne.

- Użytkowanie wieczyste rejonu warszawskiej Skry upływało zaledwie po 40 latach. To względnie krótki okres czasu. Kiedy przygotowywaliśmy się do wejścia w ten projekt w roku 2006 oczywiście zbadaliśmy tę sprawę. Konsultowaliśmy się z czterema renomowanymi kancelariami prawniczymi. Wszyscy byli zgodni, że nie będzie problemu z przedłużeniem wieczystego użytkowania. Zaangażowaliśmy zatem nasze siły i środki w wysokości 20 mln euro - tłumaczy.

GPIF podjął decyzję o zagospodarowaniu łącznie 20 ha gruntów inwestycyjnych. Zaprojektowano kompleks sportowo-rekreacyjno-komercyjny. Jak dodaje Holland, współpraca z miastem od początku nie przebiegała pomyślnie. - Niestety, mimo wstępnego charakteru koncepcji, chęci RKS SKRA oraz GPIF do dalszych rozmów na temat kształtu projektu, miasto nie było zainteresowane podjęciem współpracy - powiedział.

Sytuacji nie zmieniło uchwalenie w 2009 roku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. - Wiemy już, co możemy tu realizować. Chcieliśmy jednak przedstawić naszą koncepcję miastu. Niestety, problemem nie okazała się różnica zdań. Miasto po prostu nie chciało i nie chce z nami rozmawiać. Dlatego wystąpiliśmy z wnioskiem o przedłużenie wieczystego użytkowania, by ze spokojem dalej próbować stworzyć nową jakość na terenach Skry - komentuje przedstawiciel inwestora.

Stołeczny ratusz nie udzielił jednak zgody na przedłużenie wieczystego użytkowania. Zgodnie z obecnym stanem prawnym ma taką możliwość. Chodzi tu o instytucję "ważnego interesu społecznego". Sąd I instancji przychylił się do argumentacji inwestora. Miasto odwołało się jednak od wyroku i osiągnęło sukces.

- Decyzja sądu apelacyjnego, który przychylił się do postulatów miasta, całkowicie zaskoczyła nas, jak i naszych prawników. Dlatego też postanowiliśmy walczyć dalej. Obecnie złożyliśmy wniosek kasacyjny do Sądu Najwyższego. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, odwołamy się dalej, już na poziomie Unii Europejskiej - opowiada Holland.

Przedstawiciel GPIF zaznacza przy tym, że taka postawa miasta jest dla niego niezrozumiała. - Jednym z podstawowych zarzutów urzędników pod naszym kierunkiem było to, że nie zadbaliśmy o nieruchomość. Tyle, że do tej pory poświęciliśmy na to 20 mln euro. Większe inwestycje były niemożliwe, bo nasze propozycje były źle oceniane i odrzucane przez miasto, a sami urzędnicy kazali nam czekać na uchwalenie nowego planu zagospodarowania. Dobrym przykładem jest basen, który wymaga bardzo dużych prac konstrukcyjnych, przekraczających zakres zwykłego remontu. Bez zgody miasta, której nie dostaliśmy, nie było to możliwe - komentuje.

  • 1
  • 2
  • REmachista 2014-12-17 12:47:49
    Czy z ostatniego akapitu mamy rozumiec, ze pan Holandia sugeruje antylobbing w UK na rzecz inwestowania w PL? Bajki drogi panie, bajki na dobranoc :) Szukajcie sobie innego raju do pomnazania kasy, ponoc Kazachstan, Azerbejdzan i Uzbekistan oferuja duze stopy zwrotu :D
  • RealIsta 2014-12-15 11:43:55
    TO były czasy gdy np. Irlandczycy wyobrażali sobie że za 10% tego co normalnie musieliby wydać gdzieś w Europie mogą pozyskać w Warszawie teren, który da im biznes i utrzymanie na następne 25 lat. Ich doradcą była taka sobie konsultantka która uwielbiała show i lobbying ale nic konkretnego nie załatwiła i tak. Celem było raczej pozbycie się zbędnego boiska Skry i budowa biurowców od strony Żwirki i Wigury z funkcją usług i handlu ale z ograniczonym wykorzystaniem terenu na funkcje czysto sportowe i rekreacyjne. Teraz miasto może z funduszy UE samo to wszystko świetnie zorganizować... Bez Irlanczyków, Hiszpanów lub innych marzycieli.
  • urbanista 2014-12-15 10:35:52
    Ciekawe, jakie to cztery renomowane kancelarie prawnicze twierdziły, że przedłużenie tego użytkowania wieczystego będzie bezproblemowe ? Bo ja znam co najmniej tyle samo renomowanych kancelarii, które twierdziły, że będzie wysoce problemowe i przestrzegały przed nabywaniem praw do niego. Irlandczycy od samego początku zrazili sobie miasto, próbując wyłączyć teren SKRY (zresztą z rekomendacji b. renomowanego śp. Architekta...) z procedury planistycznej, a potem dłuższy czas kontestowali ustalenia tego planu, nie przedstawiając żadnej konstruktywnej, zgodnej z tym planem koncepcji zabudowy i zagospodarowania tego terenu. Nic dziwnego, że teraz, gdy miasto może SKRĘ odzyskać z nimi nie współpracuje, bo nie są wiarygodni...


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA