PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Drugie dno powiększenia Opola?

  • Autor: PAP
  • 23 sty 2017 07:05

Drugie dno powiększenia Opola?

Decyzja o powiększeniu Opola nie narusza praw mniejszości niemieckiej - ocenił w niedzielę w rozmowie z Radiem Opole prezes PiS Jarosław Kaczyński. Decyzja o zmianie administracyjnych granic to jest suwerenne prawo Polski - podkreślił.

REKLAMA

Prezes PiS Jarosław Kaczyński spotkał się w niedzielę w gmachu Uniwersytetu Opolskiego z działaczy partii z regionu. Spotkanie było zamknięte dla mediów. Odwołano zapowiadane wcześniej spotkanie z dziennikarzami. Przed wejściem do budynku, w którym odbyło się spotkanie manifestowało kilkunastu przeciwników PiS z flagami KOD-u. Protest zakończył się po kilkunastu minutach.

Na antenie Radia Opole Kaczyński odniósł się do decyzji rządu dotyczącej powiększenia od 1 stycznia 2017 roku miasta Opole o 12 sołectw z czterech podopolskich gmin. Jednym z argumentów przeciwników tej decyzji to fakt zamieszkiwania tych terenów przez przedstawicieli mniejszości niemieckiej.

"Decyzja o zmianie administracyjnych granic to jest suwerenne prawo Polski. Tu o żadnym naruszeniu praw mniejszości niemieckiej nie ma mowy" zapewnił lider PiS.

Kaczyński był też pytany w rozmowie o "rozłam w opolskim środowisku PiS" i tworzenie przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego własnej frakcji. (Patryk Jaki jest członkiem Solidarnej Polski). Przejawem walki ma być, zdaniem dziennikarzy, sprawa budowy galerii handlowej "Dekada" w Nysie.

"Jeżeli chodzi o Patryka Jakiego, energicznego i zdolnego posła, to on jest w formacji koalicyjnej. Tutaj trudno mówić o frakcjach. Być może są napięcia między tą formacją a Prawem i Sprawiedliwością, ale ten spór to nic nadzwyczajnego" - podkreślił polityk.

Odnosząc się do sprawy "Dekady" prezes PiS przyznał, że był informowany o problemie. "Wysyłano do mnie listy w tej sprawie. Nie chciałem w to wchodzić bezpośrednio, ponieważ trudno z daleka rozstrzygać tego rodzaju problemu. Ale to, że posłowie jednej partii mają różne poglądy, to nic nadzwyczajnego. Przecież nie jesteśmy w PZPR" - zauważył Kaczyński.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA