PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Ile jest wolnych działek w centrum Warszawy. Sto, dwieście?

  • wnp.pl
  • 29 wrz 2015 13:35

Ile jest wolnych działek w centrum Warszawy. Sto, dwieście? Uczestnicy debaty „Dlaczego Polska? Jasne i ciemne strony inwestowania nad Wisłą”

Mimo biurokracji i zawiłego prawa podatkowego, Polska jest wciąż atrakcyjnym miejscem do inwestycji w nieruchomości – twierdzili zgodnie uczestnicy debaty „Dlaczego Polska? Jasne i ciemne strony inwestowania nad Wisłą” podczas konferencji Property Forum 2015.

REKLAMA

- Nigdy nie miałem problemów z przekonaniem inwestorów do Polski. Niedawno wysłaliśmy pierwsze projekty do Austrii i zebraliśmy na nie pieniądze w dwa tygodnie – mówił Mirosław Januszko, CEO 6B47 Poland. – Mimo wielu barier, jeśli chodzi o inwestycje w nieruchomości, Polska jest jedną z najlepszych lokalizacji w Europie, o ile nie na świecie – wtórował mu Maciej Dyjas, partner w Griffin Real Estate.

Skąd ten optymizm, skoro we wszelkich rankingach inwestycyjnych i podsumowujących poziom wolności gospodarczej, inwestorzy narzekają na skomplikowane prawo podatkowe, czaso- i kosztochłonną biurokrację, przewlekłe postępowania sądowe? To wszystko prawda, jednak – przynajmniej w przypadku inwestycji w nieruchomości – plusy zdecydowanie przeważają nad minusami.

Pierwszą przewagą naszego kraju jest zysk. – Zwrot z inwestycji w nieruchomości jest dwu, trzykrotnie wyższy niż w innych krajach Europy – wskazywał Ireneusz Jabłoński, wiceprezydent Łodzi. Inwestorzy patrzą również na o wiele większy potencjał naszego kraju. – Spójrzmy, ile jeszcze w centrum Warszawy jest wolnych działek. Sto, dwieście? W Wiedniu nie ma ani jednej. Podobna sytuacja jest w innych dużych polskich miastach. Po prostu jest jeszcze gdzie inwestować – mówił Mirosław Januszko.

Nawet to, co inwestorzy wymieniają w rankingach jako minus Polski – czyli mało elastyczny rynek pracy, w ocenie uczestników dyskusji takim minusem nie jest. – Nie przesadzajmy. Polskie prawo pracy w porównaniu z niemieckim, nie wspominając już o francuskim, czy włoskim jest fantastyczne – mówił Maciej Dyjas.

Nie oznacza to, że uczestnicy debaty nie widzieli obszarów, w których konieczna byłaby poprawa. To z jednej strony wspomniany system prawny – m.in. brak instrumentów prawnych ułatwiających funkcjonowanie na rynku nieruchomości, z drugiej praktyka ich stosowania.

– W Stanach Zjednoczonych urzędnicy samorządowi dostają na koniec roku bonus, w zależności od tego ile inwestycji napłynęło na ich teren – mówił Maciej Dyjas. W polskich warunkach tak różowo nie jest, a konsekwencją jest to, co inwestorów na tym rynku boli najbardziej – nieprzewidywalność czasu. Trudno na początku procesu inwestycyjnego racjonalnie ocenić ile on zajmie – wliczając w to wszystkie czynności administracyjne. – To efekt braku planów zagospodarowania przestrzennego w wielu samorządach. Stąd nadużywanie urzędniczych decyzji. Stan wyjątkowy stał się permanentnym – mówił Andrzej Zabiegliński, wiceszef Katowickiej SSE.

Podobał się artykuł? Podziel się!


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA