PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Podolsztyńskie gminy mają kłopot ze sprzedażą działek

  • Autor: PAP
  • 16 kwi 2013 15:41

Podolsztyńskie gminy mają kłopot ze sprzedażą działek. Od ponad roku kupców znajdują tylko pojedyncze parcele. "Działki, które kiedyś szły na pniu, teraz leżą odłogiem" - narzekają wójtowie, którym pieniądze ze sprzedaży gruntów są potrzebne m.in. na remonty.

REKLAMA

W leżącej na południe od Olsztyna gminie Purda w tym roku nie sprzedano ani jednej działki budowlanej, a tylko dwie rekreacyjne. "Ludzie dzwonią i pytają o działki budowlane leżące w bezpośrednim sąsiedztwie Olsztyna, więc może coś się ruszy i zaczną kupować, ale na razie jest kiepsko" - przyznał w rozmowie z PAP Rafał Kruszyński z urzędu gminy w Purdzie. W tej gminie cena działek zaczyna się już od 20 zł za metr kwadratowy (działki bez mediów, leżące na koloniach wsi); te bliżej Olsztyna są kilka razy droższe.

W Barczewie, które leży na wschód od Olsztyna, od ponad roku także próżno szukać nabywców działek, choć tu gmina ma wolne grunty pod zabudowę jednorodzinną, wielkokubaturową, wolne są też działki inwestycyjne. Burmistrz Lech Nitkowski powiedział PAP, że "jak pojawia się ktoś na horyzoncie, kto pyta o działki inwestycyjne, to rzuca robotę i osobiście się sprawą zajmuje".

"Niesamowicie potrzebujemy pieniędzy ze sprzedaży gruntów na wkłady własne w sięganiu po unijne pieniądze. Za nie chcemy m.in. remontować drogi. Myślę też już o nowej unijnej perspektywie, z której chciałbym coś dla Barczewa uszczknąć, ale wiem, że bez własnego wkładu będzie kiepsko" - mówi Nitkowski. Dodał, że aby kusić potencjalnych większych inwestorów, a także tych, którzy mogliby wybudować w gminie swój dom, intensywnie reklamuje swoją gminę.

"Dostaliśmy laury za rewitalizację starówki, dostaliśmy nagrody od marszałka, chwalimy się tym gdzie się tylko da, by ludzie dostrzegli w naszym mieście potencjał, a nie tylko kojarzyli nas z zakładem karnym. Tu naprawdę są możliwości, zapraszamy" - podkreślał Nitkowski. W tej gminie za metr kwadratowy ziemi pod zabudowę jednorodzinną trzeba zapłacić od 50 zł w górę (zależy od lokalizacji).

Na mocną reklamę swoich terenów zdecydował się też wójt leżącego na zachód od Olsztyna Gietrzwałdu Mieczysław Ziółkowski. "Powołałem gminny zespół, którego zadaniem będzie reklama gminy we wszelkich możliwych nośnikach informacji, od tablic ogłoszeniowych, po internet. Zaczyna pracę za tydzień i ma sięgać m.in. na warszawski rynek, bo widzimy, że u nas w ostatnich latach najwięcej nabywców ziemi było właśnie z tego miasta" - powiedział PAP Ziółkowski.

  • 1
  • 2
  • youreq 2013-05-02 22:08:14
    Najpierw protesty przeciwko obwodnicy, co skrzętnie wykorzystała warszawka przy podziale pieniędzy na budowę dróg a teraz lament że nikt nie chce działek bez dojazdu i nie ma inwestorów . Sami jesteście sobie winni a na lamenty już za późno a pociąg już odjechał !
  • jarek 2013-04-19 15:44:13
    Ludzie nie wiedzą co może ich jutro spotkać. Nawet jeśli ktoś ma pieniądze, boi się zainwestować w działkę, bo ceny nieruchomości spadają a inwestycje budowlane są coraz droższe. Krótko mówiąc brak perspektyw. W województwie warmińsko-mazurskim jest bardzo wysokie bezrobocie. Młodzi ludzie którzy powinni zarabiać i inwestować w swoim kraju, uciekają za granicę. Tereny o których się tu wspomina są pustynią ekonomiczną. Nie gwarantują obecnie rozwoju. Reklama tych terenów to pieniądze wyrzucone "w błoto". lepiej wydać je na poprawę jakości dróg. Przynajmniej jacyś ludzie znajdą zatrudnienie.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA