PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Rewitalizacja to coś więcej niż pieniądze

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • 29 lis 2016 11:03

Rewitalizacja to coś więcej niż pieniądze Aleksandra Kandzia-Ulrych, wiceprezes Fundacji Giesche

Fundacja Giesche działa w miejscu po byłej fabryce porcelany, która funkcjonowała w Katowicach od lat 20. poprzedniego wieku. To również jeden z najlepszych przykładów rewitalizacji w woj. śląskim. O tym sukcesie rozmawiamy Aleksandrą Kandzią-Ulrych, wiceprezes fundacji.

REKLAMA

Nie uważa pani, że pojęcie rewitalizacji zostało w ostatnich latach dość mocno wypaczone?

Aleksandra Kandzia-Ulrych, wiceprezes Fundacji Giesche: - Na pewno zostało lekko naciągnięte. Zdarza się, że pieniądze, które są pozyskiwane w ramach dofinansowań, brane są na siłę, tylko po to, żeby w jakiejś dziedzinie je wykorzystać. A jednak wsparcie finansowe powinno być pobierane z ukierunkowaniem na konkretne działanie i w celu osiągnięcia pożądanych efektów.

My nie przeprowadziliśmy rewitalizacji dla samej idei. Chętnych lokatorów na wynajem tej przestrzeni mieliśmy jeszcze przed jakimikolwiek działaniami prowadzonymi w kierunku rewitalizacji. Teraz możemy patrzeć już na fantastyczne efekty naszej pracy. Ta przestrzeń zaczęła tętnić życiem, jest zapełniona i tworzy się w tym miejscu małe miasteczko, co od początku było naszym celem. Taki właśnie miał być efekt rewitalizacji. Bo samego remontu rewitalizacją bym nie nazwała.

Początki rewitalizacji fabryki porcelany były trudne?

- To rzeczywiście wielu ciekawi jak to się stało, ale wspólnicy, którzy postanowili zakupić ten teren, mocno fascynują się czerwoną cegłą. Potrafią w budynkach, które są w stanie ruiny, dostrzec to coś. Ponieważ był to cały zespół budynków zachęcał do tego, żeby stworzyć właśnie taki kompleks biznesowy. Łatwo było to zrealizować w kontekście dzisiejszych czasów. Równie łatwo było z tego terenu wyciągnąć kilka funkcji, jak biznes, kulturę, edukację.

Na szczęście wszyscy rozumieją, że to miejsce jest warte tego, żeby było ożywione. To trzeba było dostrzec na początku i nie przerazić się tym, a potem poszukać środków finansowych. Nie ukrywam, że na pewno pieniądze unijne znacznie pomogły, żeby to rozpocząć. To oczywiście był zalążek, co prawda kwota dotacji 6,5 mln zł nie jest mała, ale w stosunku do całego terenu, jest to naprawdę drobiazg.

Jak wygląda dzisiaj państwa działalność w miejscu fabryki?

- Fundacja zajmuje się wieloma tematami. Przede wszystkim prowadzi Park Przemysłowo-Technologiczny „Porcelana Śląska Park”, który jest związany z częścią rewitalizowaną. Jest to miejsce prowadzenia biznesu, nowych technologii, ale też pewnego styku współpracy uczelni z firmami i odwrotnie. Oprócz tego prowadzimy Klaster Innowacyjności i Dizajnu, w ramach którego zapraszamy firmy na naszym terenie do współpracy w różnego rodzaju innowacyjnych projektach. Mamy też projekty związane z działaniami proekologicznymi i prozdrowotnymi.  

  • 1
  • 2


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA