PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Wkrótce poznamy wyrok ws. handlu kościelną ziemią

  • Autor: PAP
  • 12 maj 2015 20:34

15 maja katowicki sąd okręgowy ogłosi wyrok w procesie wymienianego w rankingach najbogatszych Polaków Jacka D. i członków jego rodziny, oskarżonych o nieprawidłowości w handlu kościelną ziemią. We wtorek sąd wysłuchał ostatnich mów obrońców i repliki prokuratora.

REKLAMA

Obrona domaga się uniewinnienia oskarżonych, adwokaci uważają zarzuty z aktu oskarżenia za całkowicie bezzasadne. Prokurator wniósł o wymierzenie oskarżonym kar więzienia w zawieszeniu, orzeczenie przepadku nabytych gruntów i grzywny.

Proces rozpoczął się w kwietniu 2012 r. Prokuratura zarzuca oskarżonym nabywanie ziemi, zwróconej Kościołowi przez Komisję Majątkową, z naruszeniem prawa pierwokupu. Chodzi łącznie o ok. 1000 ha. Według oskarżenia wyłudzali oni poświadczenie nieprawdy poprzez uzyskiwanie dokumentów, które miałyby stwierdzać, że mieszkają pod określonym adresem.

Było to konieczne, aby w myśl Ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego nabyć status rolnika indywidualnego, co w konsekwencji powodowało, że osoby te mogły nabywać nieruchomości rolne z pominięciem osób uprawnionych, czyli dzierżawców nieruchomości lub Agencji Nieruchomości Rolnych, którym przysługiwało prawo pierwokupu - wskazała prokuratura.

Zdaniem obrony, prokuratorskie zarzuty są całkowicie bezzasadne. W opinii przemawiających we wtorek przed sądem adwokatów, ich klienci nie popełnili żadnego przestępstwa, a akt oskarżenia zawiera błędy logiczne i prawne.

Mec. Karolina Grabczyk-Jermak dowodziła, że trudno wymagać, by dana osoba stale zamieszkiwała w miejscu zameldowania. W ten sposób odniosła się do stanowiska prokuratury - że oskarżeni w rzeczywistości nie mieszkali w miejscowościach, w których się zameldowali, a zrobili to jedynie po to, by móc kupić ziemię. Adwokat dowodziła, że jej klient mieszkał w miejscowości, w której kupił ziemię, co potwierdzili świadkowie, choć nie przebywał tam przez cały czas.

Adwokaci w swych wystąpieniach powtarzali, że nie da się przywłaszczyć prawa pierwokupu, a jedynie pominąć je. "Nikt nikomu ni odebrał prawa pierwokupu" - podkreśliła mec. Beata Czechowicz i dodała, że znamienne jest, iż nikt nie wystąpił w tej sprawie na drogę cywilną.

Sporą część swego wystąpienia poświęciła zarzutowi prania brudnych pieniędzy - tak prokuratura zakwalifikowała obrót kupowanymi od Kościoła nieruchomościami pomiędzy oskarżonymi. Adwokat dowodziła, że ten zarzut jest całkowicie bezzasadny. Nie można mówić o popełnieniu tzw. przestępstwa bazowego, nie było żadnego przywłaszczenia prawa pierwokupu ani korzyści z przestępstwa - wyliczała.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA