PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Branża budowlana czeka na lepsze czasy

  • Autor: Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Broker
  • 06 paź 2016 17:46

Branża budowlana czeka na lepsze czasy Fot. Fotolia

Choć sytuacja w sektorze budowlanym jest zróżnicowana, jego przedstawiciele najmocniej odczuwają skutki spowolnienia w inwestycjach. Mimo przekraczającego 20 proc. udziału w tworzeniu polskiego PKB, muszą liczyć jedynie na siebie, by przetrwać trudny okres i być w stanie wykorzystać nadchodzącą poprawę koniunktury.

REKLAMA

Część firm budowlanych wciąż jeszcze boryka się ze skutkami „boomu” sprzed kilku lat, inne zaczynają popadać w kłopoty, związane z zahamowaniem inwestycji i spadkiem zamówień, widocznym od kilku miesięcy, jeszcze inne radzą sobie całkiem dobrze, dzięki dużemu popytowi na rynku mieszkaniowym. Sytuacja jest więc zróżnicowana, bo i w skład branży wchodzą różnorodne sektory. Statystycznie całość wygląda niepokojąco.

Od połowy 2015 r. produkcja budowlano-montażowa liczona rok do roku spada, a skala tej tendencji coraz bardziej się powiększa. W sierpniu wartość produkcji była niższa niż przed rokiem aż o 20,5 proc., notując największy od trzech lat spadek. W niektórych dziedzinach, szczególnie w przypadku robót inżynieryjnych i budownictwie infrastrukturalnym oraz przemysłowym, można mówić wręcz o załamaniu. Nie brakuje firm, których przychody w drugim kwartale były o 30-40 proc. niższe niż w tym samym okresie poprzedniego roku.

Warto zaś podkreślić, że dzieje się to w czasie, gdy gospodarka rozwija się w przyzwoitym, a w porównaniu z większością krajów europejskich, bardzo wysokim tempie, rynek pracy jest w kondycji najlepszej od ćwierć wieku, a stopy procentowe pozostają od dłuższego czasu na rekordowo niskim poziomie.

Część z tych „sukcesów” stanowi zresztą dla sektora budowlanego poważne obciążenie, a z części nie mają sposobności skorzystać. Mowa o rosnących kosztach zatrudnienia oraz trudnościach ze zdobyciem pracowników oraz wciąż restrykcyjnej polityce kredytowej banków, wobec branży, nadal ocenianej, jako charakteryzującej się podwyższonym ryzykiem. O bankowe finansowanie nie jest więc łatwo, a jeśli już uda się je uzyskać, to z pewnością na warunkach dalekich od preferencyjnych. Wyśrubowane marże niwelują wpływ niskich stóp procentowych, a wymagane zabezpieczenia i konieczność spełnienia dodatkowych warunków, eliminuje bądź poważnie utrudnia korzystanie z kredytu.

W pewnym sensie mamy do czynienia ze zjawiskami podobnymi, jak w latach 2008-2010, czyli tuż po globalnym kryzysie na rynkach finansowych, gdy firmy deweloperskie i budowlane zostały odcięte od finansowania bankowego, a w czasie rodzącego się ożywienia inwestycyjnego, by przetrwać, zmuszone były do uczestniczenia w wyniszczającej wojnie cenowej. Konkurując w ten sposób o kontrakty i zlecenia, ponownie wpadały w kłopoty, skutkujące falą mniej i bardziej spektakularnych upadłości.

  • 1
  • 2


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA