PARTNERZY PORTALU

partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl

REKLAMA

Deweloperom nie opłaca się budować energooszczędnych budynków

  • Autor: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
  • 07 paź 2011 09:48

Deweloperom nie opłaca się budować energooszczędnych budynków

W Polsce są znacznie niższe normy dotyczące efektywności energetycznej budynków niż w wielu innych krajach. Deweloperom nie opłaca się budować energooszczędnych budynków - mówi Maria Dreger, menedżer ds. norm i standardów w Rockwool Polska, ekspert Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.

REKLAMA

Jak wyglądają normy efektywności energetycznej w nowych budynkach?

- Wprowadzone w 2008 roku wymagania są bardzo liberalne w porównaniu z podobnymi w krajach o zbliżonym klimacie (EP od 73-150 kWh/m2 rocznie na ogrzewanie i wentylację) Co więcej, w pewnych sytuacjach są nawet łagodniejsze niż obowiązujące od lat 90-tych. Dotyczą zapotrzebowania na energię pierwotną, co szczególnie promuje wykorzystanie jako paliwa biomasy, ale jednocześnie nie sprzyją racjonalizacji zapotrzebowania na energię użytkową i końcową.

Przeciętnie nowe budynki mieszkalne wykazują zapotrzebowanie na energię użytkową na poziomie 110 kWh/m2a, końcową - ca 140 kWh/m2a i pierwotną - ca 150 kWh/m2a. Dla niemieszkalnych wynosi to odpowiednio: EU=190, EK=200, a EP - prawie 350 kWh/m2a. Te większe wartości dla budynków niemieszkalnych wynikają stąd, że uwzględnia się w nich dodatkowo energię zużywaną na oświetlenie, mające duży wpływ na ostateczny bilans.

Jeżeli te wielkości porównamy z zapotrzebowaniem na poziomie ca 50 kWh/m2rok, które jest standardem w wielu krajach, czy 15 kWh/m2 rocznie charakteryzującymi dom pasywny, różnica jest kolosalna.

Dodajmy do tego fakt, że w Polsce nie ma obowiązku sprawdzania, czy nowe lub modernizowane budynki spełniają wymagania w zakresie efektywności energetycznej. Wystarczy, że mają świadectwo charakterystyki energetycznej. W przypadku budynków i mieszkań na rynku wtórnym nawet świadectwa mogą nie mieć, bo nikt tego nie sprawdza.

Takie mamy przepisy, przygotowane z pełną świadomością, przerzucające wszelkie decyzje, na rynek i obywateli. Tymczasem budynki to coś bardziej skomplikowanego niż towary szybko rotujące. Jeżeli ktoś kupi zły jogurt to już następnego dnia może swój błąd naprawić, kupując inny. Jeżeli ktoś zaciągnie kilkaset tysięcy zł. kredytu hipotecznego na 30 lat i zamieszka w budynku, w którym po pierwszym sezonie grzewczym zobaczy, że coś jest nie tak, a po kolejnym będzie już pewien, że płaci 2-3 razy tyle za ogrzewanie, ile by mógł, to co może zrobić? Sprzedać, czyli wcisnąć bubel komuś innemu i znaleźć podobny? Najczęściej jest skazany na swoje mieszkanie na dłużej, nawet na kilkadziesiąt lat.


REKLAMA

Newsletter


Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail

Propertynews.pl: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

REKLAMA
REKLAMA