PARTNERZY PORTALU

Bez rewitalizacji nie ma rozwoju miast

Bez rewitalizacji nie ma rozwoju miast
Jacek Wachowicz, prezes zarządu Immobel Poland, fot. materiały prasowe
  • Autor: PropertyNews
  • Dodano: 16 paź 2017 11:49

Dlaczego rewitalizacja stała się jednym z najważniejszych trendów na warszawskim rynku nieruchomości? Dlaczego teraz? Jak łączy się z dążeniami inwestorów do budowania coraz wyższych, nowoczesnych wież biurowych w ścisłym centrum stolicy? Jacek Wachowicz, prezes Immobel Poland diagnozuje polski rynek na tle europejskich trendów.

  • Autor: PropertyNews
  • Dodano: 16 paź 2017 11:49

Warszawa już od kilkunastu lat jest wielkim placem budowy. Inwestycje prowadzone w wielu dzielnicach, nieodwracalnie zmieniają obraz miasta, które coraz bardziej przypomina nowoczesne stolice. Jednak na tle morza stali i szkła, które dominują w krajobrazie dzielnic centralnych coraz częściej przebija się symboliczna czerwona cegła, neony czy elewacje nawiązujące do starej architektury. Inwestorzy i deweloperzy, wzorem innych europejskich rynków, także w Polsce chcą dawać życie tym architektonicznym perełkom, które mimo potencjału, straciły już swą świetność. 

Rynek musiał dojrzeć do takich projektów

Najciekawsze biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe oraz biura serwisowane na sprzedaż lub do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Transformacja systemowa w Polsce uruchomiła swoistą lawinę projektów, których wspólny mianownik możemy określić jako aspiracja do nowoczesności. Jak każdy zamknięty przez wiele lat rynek, czuliśmy głód nowości, zachodnich trendów. Jako społeczeństwo chcieliśmy czegoś, co zupełnie zmieni szarą przestrzeń, w której do tej pory żyliśmy. Stawialiśmy na projekty wysokościowe, gdzie dominuje szkło, stal i najnowsze rozwiązania architektoniczne. Relatywnie duża dostępność działek budowlanych, zainteresowanie naszym rynkiem zagranicznych inwestorów oraz dobra sytuacja gospodarcza pozwoliła na podążanie za tym trendem. Takie było też zapotrzebowanie klientów, zarówno w sektorze mieszkaniowym, jak i komercyjnym. Niestety niektóre obiekty, które powstały na fali dążenia do nowoczesności za wszelką cenę, dzisiaj nie wytrzymują próby czasu – starzeją się szybko i niekoniecznie w najlepszym stylu. 

Przez wiele lat biznes trzymał się z dala od obiektów, na które dziś zarzuca sieci. Nieuregulowany stan prawny, brak wiedzy i technologii, a także niepewność związana koniecznością współpracy z konserwatorami zabytków, czy innymi urzędnikami sprawiały, że bezpieczniej było zająć się inwestycjami realizowanymi od zera. Jednak kilka lat temu, coś się w Polsce zmieniło.

Ocalić od zapomnienia

Powoli, krok po kroku zaczęliśmy doceniać w Polsce to, za czym stoi historia. Zrozumieliśmy, że jaka by ona nie była, to historia buduje naszą tożsamość, także w przestrzeni miejskiej. Zaczęło się dwutorowo – z jednej strony od sektora nieruchomości handlowych – czyli pierwszych galerii handlowych w pofabrycznej scenerii Bielska-Białej, Łodzi czy Poznania. Wrócił też trend na kamienice i to zarówno te odrestaurowane w najwyższym standardzie, jak i te typowo praskie -  z duszą, śladami wieloletniego użytkowania. Nagle okazało się, że zaniedbane, niszczejące obiekty – odpowiednio wypielęgnowane, nabierają niepowtarzalnego uroku i także w kontekście biznesowym mogą być niezwykle atrakcyjne.

Kameralność lub kompleksowość

Dlaczego biznes coraz częściej wybiera obiekty rewitalizowane? Decyduje chociażby to, że perełki architektury zwykle znajdują się w ścisłych centrach miast, w najbardziej pożądanych lokalizacjach. Ponadto, biuro w zrewitalizowanym obiekcie to dla najemcy dodatkowy prestiż, możliwość wyróżnienia się na tle konkurencji i odwołania się do niepowtarzalności miejsca. Rewitalizowane obiekty są zwykle mniejsze, bardziej kameralne niż wielkopowierzchniowe, nowoczesne biurowce. To zaleta dla tych, którzy stawiają na prywatność i kameralność usług – jak kancelarie prawne czy fundusze inwestycyjne.

Z kolei tereny po wielkich zakładach przemysłowych, jak choćby łódzka Manufaktura czy warszawskie Koszyki dają deweloperom zupełnie inne możliwości. To okazja do realizacji projektów wielofunkcyjnych, kompleksowych, skupionych na użytkowniku.  Takie inwestycje to swoiste miasta w mieście, dające prawdziwe pole do popisu. Z tej alternatywy chętnie korzystają ci, których męczy chaotyczna zabudowa centrów miast, szukają całościowej, spójnej koncepcji, która gwarantuje także realną dostępność najbardziej pożądanych usług.

Nowoczesność czy powrót do przeszłości?

Czy trend rewitalizacji kłóci się z drugim widocznym mocno w naszej stolicy pędem deweloperów do budowy projektów wysokościowych? Moim zdaniem nie. W metropoliach takich, jak Warszawa, które mają naprawdę niewiele ocalałej po wojnie wielkiej architektury, każdy zachowany, odrestaurowany obiekt, który zyskuje drugie życie to wartość dodana dla miasta i jego mieszkańców. Ochrona konserwatora i tak nie pozwala tych budynków zburzyć, a czekanie na ich dalszą dewastację nie poprawi sytuacji.  Dziś dysponujemy technologiami budowlanymi oraz rozwiązaniami architektonicznymi, które naprawdę pozwalają przywrócić je do miejskiego życia i dostosować do wymagań potencjalnych klientów. Nie jest to łatwe, ale warto podejmować takie wyzwania, bo dzięki nim na rynek nieruchomości wprowadzamy różnorodność i zwiększamy jego atrakcyjność. Jako Immobel Poland takie podejście realizujemy m.in. w warszawskiej inwestycji Cedet. Przywracamy do życia perełkę powojennej architektury, zachowując to, co najlepsze i nadając jej nową funkcjonalność.

 


WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)


Nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.210.21.70
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!