PARTNERZY PORTALU

Biura pustoszeją, ale wciąż kuszą

Biura pustoszeją, ale wciąż kuszą
Fot. unsplash.com (Shridhar Gupta)
  • Autor: PropertyNews.pl/GK
  • Dodano: 10 lut 2021 13:59

Każdy członek organizacji powinien mieć przestrzeń, z którą się może identyfikować, ponieważ jest to element tożsamości marki, dla której pracuje. - Ludzie nie chcą ani wyłącznie pracować z domu, ani całkowicie w biurze. Dlatego należy dać im wybór - uważa Magdalena Plasun, Senior Talent Acquisition Specialist w Boldare.

  • Autor: PropertyNews.pl/GK
  • Dodano: 10 lut 2021 13:59

Rola biura w ostatnim roku zmieniła się we wszystkich firmach.

- Dla nas zawsze był to ważny i przyjemny temat - przyznała podczas webinaru Cushman & Wakefield "Rola biura w organizacji" Magdalena Plasun, Senior Talent Acquisition Specialist w Boldare, firmie IT, która wspiera biznesy w transformacji cyfrowej. Obecnie zatrudnia około 160 osób w czterech miastach Polski.

Najciekawsze biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe oraz biura serwisowane na sprzedaż lub do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Słynne w Gliwicach biuro Boldare w dawnej szkole podstawowej stało się mocnym wyróżnikiem na rynku rekrutacyjnym. Kandydatów przyciągały nietypowe i zwinne przestrzenie. Co się z nimi stało po wybuchu pandemii?

Zwinne biuro skutecznym magnesem

Dla Boldare przejście na pracę zdalną tuż po wybuchu pandemii nie było problemem. - Od momentu podjęcia decyzji do wdrożenia systemu w życie minęło nie więcej niż 12 godzin. Po prostu spakowaliśmy swoje komputery do plecaków i poszliśmy do domu. Pracujemy w zespołach rozproszonych, na rynku międzynarodowym, więc praca zdalna już wcześniej nam towarzyszyła - wspomina Magdalena Plasun.

Jednak po wybuchu pandemii firma zastanawiała się, czy przejść na tę formę pracy w 100 procentach, narzucając ten system ludziom, czy zostawić biura otwarte.

- Ponieważ nasza kultura organizacji i charakter relacji z pracownikami jest oparty na wzajemnym zaufaniu, szacunku oraz swobodzie i wolności przy podejmowaniu decyzji, to nie wyobrażaliśmy sobie sytuacji, w której moglibyśmy cokolwiek komuś narzucić. W związku z tym daliśmy ludziom wybór: biuro lub dom. Oczywiście na początku rekomendowaliśmy jednak home office, ale nie wyobrażaliśmy sytuacji, aby było to nienegocjowalne - opisuje Magdalena Plasun.

Jednocześnie bardzo szybko wprowadzone zostały zasady bezpiecznego korzystania z biura dla osób, które postanowiły w nim pozostać.

Frekwencja siada, ale wciąż jest

Frekwencja w czterech lokalizacjach Boldare wyglądała różnie, ale charakterystyczny okazał się jeden trend.

- W każdym z biur w czasie pandemii oczywiście spadła. Jednocześnie nie wszyscy przeszli na pracę zdalną. Mimo obaw o swoje bezpieczeństwo oraz początkowego zachłyśnięcia się zaletami pracy zdalnej jest grupa osób, która wciąż regularnie w pracy się pojawia - tłumaczy Magdalena Plasun.

Są to między innymi osoby, które nie mają warunków do pracy z domu, na przykład młodzi rodzice.

- Nie dla wszystkich home office jest komfortowy. Niektórzy mają kłopoty z zachowaniem balansu między życiem prywatnym i zawodowym. Potrzebują rytuału codziennego lub prawie codziennego przychodzenia do biura. Z kolei inni otwarcie przyznają, że tęsknią za ludźmi. Ekstrawertycy najlepiej funkcjonują w kontaktach face to face. Dla nich możliwość przychodzenia do biura jest jednym z najważniejszych czynników mobilizujących w pracy - wylicza Magdalena Plasun.

Dom czy biuro?

Ponieważ jednak nie wszyscy przychodzili w trakcie pandemii do biur, Boldare zdecydowało się na skonstruowanie nowej formuły miejsca pracy.

- Musieliśmy określić, jaką rolę biura będą pełniły dla nas w nowej rzeczywistości. Dzisiaj są przede wszystkim miejscem spotkań i okazji do budowania relacji. To akurat się za bardzo nie zmieniło, bo tak naprawdę taką funkcję biura pełniły już wcześniej. Jednak dzisiaj ten aspekt ma większe znaczenie - przyznaje Magdalena Plasun.

Dodaje, że biura służą pracownikom Boldare także do kreatywnej pracy zespołowej.

- Oczywiście jesteśmy w stanie prowadzić zebrania kreatywne i warsztaty online, ale jednak momenty gdy zespół ma okazję raz na jakiś czas spotkać się w przestrzeni fizycznej i popracować razem kreatywnie dostarczają zupełnie innej energii. Panuje też odmienna atmosfera. Są to elementy budowania relacji w zespole - uważa Magdalena Plasun.

Jej zdaniem biura wciąż też pozwalają zachować zdrowy worklife balance.

- W związku z tym, mimo że frekwencja pracowników biurowych spadła, zdecydowaliśmy się zachować biura. Będziemy nadal je utrzymywać. Jednak nie da ukryć, że jednak coś się zmieniło i takie podejście do pracy biurowej, jak przed pandemią, nie do końca jest zasadne. Utrzymywanie tak dużych przestrzeni jest już niepotrzebne - przypomina Magdalena Plasun.

Azymut na coworking

Dlatego, w każdej z czterech lokalizacji Boldare, zastosowano inne rozwiązania. W największym gliwickim oddziale firma wydzieliła część niezbędną do kreatywnej, efektywnej i komfortowej pracy, z uwzględnieniem zasad dystansu społecznego. Na pozostałej przestrzeni Boldare zorganizowało własny coworking, zapraszając do pracy w nim firmy z zewnątrz.

Dzisiaj korzystają z niego freelancerzy i osoby, które nie mają własnego biura. Nie ma problemu z jego obłożeniem, ponieważ gliwicka siedziba Boldare zrobiła się sławna jako udany przykład zaadaptowania na nowoczesne biuro dawnej szkoły podstawowej.

- Z kolei w Warszawie zrezygnowaliśmy z własnego biura, a zespoły przenieśliśmy do coworkingu. Było to dla nas najwygodniejsze rozwiązanie. Dysponujemy teraz przestrzenią bardziej elastyczną. Możemy adekwatnie reagować na potrzeby naszych zespołów, dowolnie ją zmniejszając lub zwiększając - wyjaśnia Magdalena Plasun.

Tymczasem w Krakowie firma - wbrew trendowi ograniczonych ekspansji biznesowych - postanowiła zadebiutować podczas pandemii. Na początku oddział krakowski pracował w trybie home office.

- Większość pracowników po prostu zadeklarowała, że woli pracować z domu. Ale jednocześnie zespół wyraził potrzebę posiadania wspólnej powierzchni biurowej. Dlatego w końcu otworzyliśmy biuro. Ta sytuacja jest doskonałym dowodem na to, że zespoły chcą mieć swoje miejsce, do którego mogą przychodzić w razie potrzeby - przyznaje ekspertka.

Czwarta lokalizacja Boldare - na wrocławskiej Wyspie Słodowej - zaprzecza wszystkim trendom, bo właściwie się nie zmieniła. Firma nie wprowadziła tam żadnych zmian. Jednocześnie frekwencja pracowników przychodzących do biura jest największa spośród wszystkich pozostałych biur Boldare.

- Nasze doświadczenia pokazują, że ludzie nie chcą ani wyłącznie pracować z domu, ani całkowicie w biurze. Dlatego należy dać im wybór. Nawet jeśli nie przychodzimy do biura codziennie, to świadomość, że w ogóle mamy gdzie przyjść i zorganizować spotkanie z zespołem, jest bardzo ważna - podkreśla Magdalena Plasun.

Zatem pracownik nie powinien być „biurowym bezpaństwowcem”. Każdy członek organizacji musi mieć przestrzeń, z którą się może identyfikować, ponieważ jest to element tożsamości marki, dla której pracuje.


WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)


Nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.4.127
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!