W drugim kwartale 2018 roku Facebook odnotował przychody z reklam na poziomie 13 mld dol., co stanowi wzrost rok do roku o 42 proc. Liczba użytkowników serwisu, którzy codziennie logują się do platformy wyniosła 1,4 mld, czyli o 11 proc. więcej w stosunku do tego samego okresu rok wcześniej.

Według magazynu "Wired", analitycy giełdowi spodziewali się utrzymania dotychczasowego wzrostu notowanego przez koncern Marka Zuckerberga, który widoczny był pomimo ujawnionego w marcu skandalu związanego z działalnością firmy Cambridge Analytica (CA). Firma ta, bez zgody i wiedzy użytkowników platformy, pozyskała przez zewnętrzną aplikację dane 87 mln osób korzystających z Facebooka i przetwarzała je na potrzeby m.in. kampanii politycznych.

"Wired" przypomina, że po ujawnieniu tej sprawy na koncern spadła fala krytyki ze strony rządów wielu państw, organizacji międzynarodowych i użytkowników internetu, która zmusiła go do podjęcia zmian w sposobie prowadzenia swojej działalności. Zmiany te objęły m.in. konieczność walki z dezinformacją, wzmocnienie ochrony danych użytkowników, a także wdrożenie zasad przejrzystości w kwestii moderacji treści, jakie mogą być zamieszczane w serwisie. Jak podkreśla magazyn, pomimo skandalu związanego z CA, od marca akcje Facebooka zwiększyły swoją wartość o 43 proc.

Ujawnione przez koncern w środę wieczorem informacje o wynikach finansowych za drugi kwartał bieżącego roku, według "Wired", dla inwestorów były zatem szokiem. Przedstawiciele Facebooka oświadczyli, że spowolnienie wzrostu może utrzymać się nawet do końca 2019 roku, a wzmocnienie platformy po fali problemów z pierwszej połowy 2018 roku może okazać się dużo bardziej kosztowne, niż wcześniej zakładano.

Szef finansów koncernu Peter Wehner zapowiedział, że wydatki na bezpieczeństwo platformy mogą osiągać w najbliższych latach wysokość "miliardów dolarów rocznie", ocenił również, że w nadchodzącym roku wydatki koncernu "będą rosły szybciej, niż przychody", co oznacza zmniejszenie zysków.

Według "Wired" to jednak prognoza spowolnienia wzrostu przychodów firmy okazała się czynnikiem wpływającym najmocniej na pesymizm inwestorów. Koncern poinformował, że biznes reklamowy Facebooka wciąż jest w bardzo dobrej kondycji, a w drugim kwartale bieżącego roku cena za pojedynczy komunikat reklamowy w serwisie wzrosła rok do roku o 17 proc. Czynnikiem, który wpływa na biznes Facebooka negatywnie, jest natomiast spowolnienie wzrostu liczby nowych użytkowników serwisu w Europie i Stanach Zjednoczonych, które razem stanowią 70 proc. rynku reklamy koncernu. Facebook poinformował, że w USA miesięczna liczba użytkowników określana na 241 mln osób w drugim kwartale nie zwiększyła się w ogóle, w Europie zaś w tym samym zakresie koncern odnotował spadek - liczba osób korzystających aktywnie z serwisu w ciągu miesiąca spadła 377 mln do 367 mln.

"Wired" podkreśla, że mniejsza liczba użytkowników Facebooka to mniejsza liczba wyświetleń reklam, które tym samym mają mniejszy zasięg. Według magazynu jednak rynek w USA i w Europie jest już maksymalnie nasycony usługami Facebooka. W praktyce oznacza to, że w USA korzysta z tego serwisu 97 populacji dorosłych osób, w Europie zaś - 90 proc.

Pomimo wyników za drugi kwartał, które rozczarowały analityków, "Wired" podkreśla, że Facebook wciąż pozostaje jedną z przynoszących największe zyski firm na świecie. W pierwszej połowie tego roku koncern odniósł zyski na poziomie 10 mld dol.

Najciekawsze biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe oraz biura serwisowane na sprzedaż lub do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl