Jak podało źródło, na które powołuje się Reuter, połączona grupa zachowa nazwę Sainsbury's, chociaż sklepy Asda nadal będą funkcjonować pod swoim szyldem. Połączoną grupą ma pokierować Mike Coupe, dyrektor generalny Sainsbury's.

Kwestia otwartą pozostaje zgoda na fuzję urzędu ds. ochrony konkurencji. Może ona być trudna do uzyskania, biorąc pod uwagę status Sainsbury's i Asdy jako drugiego i trzeciego co do wielkości gracza na rynku detalicznym FMCG w Wielkiej Brytanii.

Analitycy cytowani przez serwis Sky News oceniają, iż zatwierdzenie transakcji, w wyniku której doszłoby do ograniczenia w znacznym stopniu liczby krajowych sprzedawców może być prawie niemożliwe bez zbycia setek sklepów. Zauważyli oni jednak, że niedawne przejęcie Bookera przez Tesco mogło dać zielone światło dla przyszłych połączeń na rynku detalicznym.

Jak podaje Puls Biznesu, nowy podmiot pod względem udziału w rynku zdetronizuje obecnego lidera, Tesco. Połączenie drugiej i trzeciej największej sieci supermarketów w Wielkiej Brytanii zmniejszy koszty i zwiększy siłę nabywczą. Nowy podmiot będzie dysponować łącznie siecią około 2,8 tys. placówek, a łączna sprzedaż kształtować się ma na poziomie 51 mld GBP (70 mld USD).

Według ostatnich danych, udział Tesco kształtował się na poziomie 25 proc. podczas gdy Sainsbury’s na 13,8 a Asda na 12,9 proc. 

Mike Coupe, dyrektor generalny Sainsbury’s oczekuje, że do sfinalizowania umowy dojdzie do jesieni 2019 r. We wspólnym oświadczeniu sieci zawarły obietnicę obniżek cen większości produktów konsumenckich o ok. 10 proc.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl