Dlaczego Social.Estate tak bardzo chce mieć w swoich kampaniach nieruchomości wynajęte dla Biedronki lub Żabki?

Marcin Pabijanek, prezes Petram House, spółki specjalizującej się w usługach doradczych dla instytucjonalnych klientów na rynku nieruchomości komercyjnych i założyciel Social.Estate: Obie sieci to stabilny najemca, który podpisuje umowy na 10-15 lat. W ogóle branża spożywcza jest najmniej narażona na kryzys, bo ludzie zawsze będą kupować jedzenie. Petram House współpracuje z deweloperami, którzy budują m.in. retail parki i wiemy, że Biedronka jest skutecznym magnesem dla innych najemców. Dzięki niej łatwiej ściągnąć do parku handlowego np. Rossmanna, Hebe czy Pepco. Patrzymy też oczami funduszy inwestycyjnych, dla których operator spożywczy jest najbardziej pożądany.

Podobno nawet niektórzy najemcy uzależniają wynajęcie lokalu od tego, czy po sąsiedzku działa Biedronka?

Tak, zdarzają się takie krzyżowe powiązania najemców. One są niebezpieczne z punktu widzenia inwestora. Oczywiście nie ma większego problemu, jeśli lokalizacja jest przyszłościowa. Natomiast, jeśli jest to niepewny adres, trzeba podejść do transakcji ostrożniej, albo kupić obiekt w cenie, która zdyskontuje ewentualne ryzyko.

Kim są klienci Petram House?

Głównie zagraniczne fundusze inwestycyjne, ale też polskie firmy rodzinne, które inwestują swoje nadwyżki finansowe kupując retail parki, które dają 6-8 proc. zwrotu.

Teraz chcecie taką możliwość dać inwestorom indywidualnym?

Tak, dlatego stworzyliśmy platformę crowdfundingową Social.Estate, na której każdy będzie mógł zainwestować w długofalowe, rentierskie projekty dające stopę zwrotu 6-8 proc. Pierwsze projekty handlowe pojawią się w przyszłym roku. Minimalny próg wejścia dla inwestorów indywidualnych ustalany będzie indywidualnie do każdego projektu. Na początek zaczniemy od obiektów o wartości od 1 mln zł do 3 mln zł. Potem będziemy zwiększać wolumen projektów. Crowdfunding nieruchomości w Polsce zyskuje w czasach niskooprocentowanych lokat, o czym świadczy efekt trwającej kampanii crowdfundingu nieruchomości na Social.Estate dla grupy Mzuri.

Nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi maksymalną wartość projektu finansowanego crowdfundingiem?

Jedynie crowdfunding regulowany ustawą o papierach wartościowych, gdzie mamy do czynienia z emisją niepubliczną akcji ma takie ograniczenie - wynosi ono 1 mln euro. Tymczasem u nas klienci kupują udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością. Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała nas, że taki udział nie jest papierem wartościowym. Zatem nie podlegamy pod ustawę o instrumentach finansowych.

Dalej wywiadzie:

• Czy te transakcje są bezpieczne?

• Na jakim etapie budowy inwestycji platforma będzie je przyjmować?

• Czy zawsze w kampanii założenie jest takie, by uzbierać 100 proc. kwoty potrzebnej do zakupu nieruchomości?

Social.Estate nie przyjmuje pieniędzy od klientów, więc gdzie są one wpłacane?

• Ile będą trwać kampanie?

• Czy będzie możliwość pozbycia się udziałów?

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL