Podkreśla, że projekt ten dopiero wystartował i nie wiadomo, jaką formę koncept przybierze ostatecznie. - Należy podkreślić, że dzisiaj rynek jest zupełnie inny niż 10-15 lat temu, gdy pan Mariusz Świtalski wprowadzał na rynek Biedronkę czy Żabkę. Obecnie nisz na rynku jest o wiele mniej, a większość klientów została zagospodarowana przez już istniejące koncepty. Jeśli nawet ktoś stworzy koncept sklepu, którego nie ma na rynku, jeśli "połączy klocki" w nowy ciekawy sposób, to żeby projekt zarabiał i można było go sprzedać, musi osiągnąć skalę dużo większą niż 10 lat temu - tłumaczy.

Jedną z przeszkód do pokonania jest pozyskanie kapitału na rozwój. Jest to bardzo trudne, czego przykładem jest niezbyt udany debiut spółki Czerwona Torebka na warszawskiej giełdzie. To istotne zagrożenie dla przyszłych projektów, ponieważ rynek jest już o wiele bardziej nasycony niż kilkanaście lat temu.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL