Łamigłówki, zadania analityczno-manualne wplecione w angażującą fabułę i realistyczną scenografię – escape roomy to rosnąca gigantyczna siła, która zrzesza tysiące ludzi, a nawet tworzy nowy ruch turystyczny. W Polsce działa w tej chwili 973 escape roomów, ale ta liczba wciąż rośnie. 

– Pokój zagadek w galerii handlowej zyskuje zupełnie nowy rodzaj klientów – impulsywnych. Do tej pory była to prawie wyłącznie rozrywka, którą należało wcześniej rezerwować. W centrum handlowym na przykład rodzina może z niej skorzystać w trakcie robienia zakupów – tłumaczy Bartosz Idzikowski, współtwórca Lockme.pl, największego serwisu do przeglądania, rezerwowania i oceniania escape roomów.

W Blue City działają cztery pokoje zagadek: Ekspedycja na Marsa, Saloon, Narnia i Powstanie Warszawskie.

- Jesteśmy dumni z aranżacji wnętrz naszych pokoi. W Saloonie, gdzie gracze szukają ukrytego łupu słynnego bandyty Dzikiego Zachodu, stoi grające pianino z XVIII w. Ze względu na młodych uczestników nasz bar jest trochę inny, bo bezalkoholowy, a bawolą skórę na podłodze udaje cielęca, ale za to lada i stolik dla hazardzistów wyglądają wiarygodnie – zachwala właściciel Stanisław Śliwiński.

W centrum handlowym M1 w podwarszawskich Markach działa Świat Zagadek. Firma prowadzi dwa escape roomy: Komnata Tajemnic i Kolonizacja Marsa. Trzeci – Stara Szafa, ma być gotowa w styczniu 2019 r.

– Nasze pokoje są familijne, ale nie oznacza to, że mamy zagadki infantylne tylko dla dzieci. Najmłodszym ewentualnie trochę pomagamy. Generalnie jest to zabawa dla dorosłych – podkreśla właścicielka Paulina Grabowska.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL