PARTNERZY PORTALU

Jak król Galerii Mokotów postawił na nogi Blue City – zalany wodą po kolana pustostan

Jak król Galerii Mokotów postawił na nogi Blue City – zalany wodą po kolana pustostan
Yoram Reshef, dyrektor generalny Blue City.
  • Autor: Property News/Grażyna Kuryłło
  • Dodano: 26 cze 2018 08:35

Praca jest jak kobieta. Im bardziej wymagająca i skomplikowana tym ciekawsza – uważa Yoram Reshef, dyrektor generalny Blue City. Zgodnie z tą maksymą emerytowany pułkownik izraelskiego lotnictwa poprowadził swoją karierę w Polsce. Nie znał polskiego ani deweloperki, a zbudował osiedle mieszkaniowe „Przy Lesie” w Józefosławiu. Potem kierował budową Galerii Mokotów. Kask i gumiaki, w których chodził trzyma do dziś w swoim gabinecie, bo przyniosły mu szczęście. Potem przyjaciele mówili mu, że zwariował, bo był królem Galerii Mokotów, a zgodził się stawiać na nogi Blue City – pustostan, w którym brodziło się w wodzie po kolana.

  • Autor: Property News/Grażyna Kuryłło
  • Dodano: 26 cze 2018 08:35

Yoram Reshef urodził się we Wrocławiu. W wieku 14 lat wyjechał z rodzicami do Izraela. Do Polski wrócił gdy skończył 40 lat. Nie miał oporów przed powrotem do kraju, który przed laty zmusił jego rodzinę do jego opuszczenia.

- Wróciłem z wielką dumą i między innymi z myślą: „Upokorzyliście moją rodzinę, ale ja wam pokażę”. Bardzo dobrze się w Polsce czuję i zapowiedziałem mojej żonie, że jak ma mnie pochować to tylko w Polsce. Ale moi rodzice pochowani są w Izraelu. Człowiek, który ich ocalił razem z grupą czterdziestu Żydów, ukrywając ich podczas wojny – pułkownik Władysław Kowalski też spoczywa w Izraelu. Moja mama była blondynką z niebieskimi oczami, więc na co dzień udawała jego kuzynkę. Po wojnie ocaleni zaprosili go do Izraela, gdzie się ożenił i osiedlił. Nazywaliśmy go naszym dziadkiem – opowiada Yoram Reshef.

Nie wie czy czuje się bardziej Polakiem czy Izraelczykiem. Gdy jest w Izraelu, tęskni za Polską. Choć zawsze był szefem, pracował na równi z innymi, bo uważał, że musi dawać przykład.

- Nawet dzisiaj żona mnie pyta, dlaczego nie przychodzę do pracy później. Tłumaczę, że nie mógłbym wymagać od pracowników przestrzegania zasad, których sam nie stosuję – przyznaje dyrektor Blue City.

Dalej w wywiadzie:

• Dlaczego emerytowany pułkownik lotnictwa postanowił poprowadzić trzy fabryki spożywcze produkujące dla supermarketów?

• O tym jak osobiście jeździł do Inditexu, żeby sprowadzić Zarę do Blue City?

• Czym skusił w Düsseldorfie C&A?

• Czy w pobliżu Blue City powstaną mieszkania?

• Dlaczego IKEA wybrała Blue City? Bo wszystko robi na czas i trzyma się budżetu.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

Strefa premium - propertynews.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Ola 2019-06-12 08:47:02
    Ciekawe gdzie nauczyl sie Pan zarabiac na zwyklych ludziach. Sciaganie kasy z ubezpieczenia za niby naprawe ukladu kierowniczego po dotknieciu samochodu przy 3 km/ h to niezly interes. Moj blad ze nie wezwalam policji, ale nie przyszlo mi do glowy, ze mozna tak kogos zrobic. Pozdrawiam Panskie porsche cayenne i pania kierujaca. Obyscie nigdy nie spali spokojnie.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.78.122
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!