Ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę może sporo zmienić w relacjach wynajmujący – najemca. Nowe prawo tylko w pierwszym tygodniu obowiązywania zmniejszyło liczbę odwiedzających centra handlowe o około milion osób, a część zarządzających tymi obiektami w ogóle nie bierze pod uwagę zmiany stawek najmu. Jedni i drudzy dali sobie czas na pełną analizę efektów niehandlowych niedziel, ale wiele wskazuje na to, że najemcy zbierają argumenty, by z pokerową miną zasiąść do negocjacyjnego stołu.

- Przyglądamy się, co zrobią większe podmioty. One przetrą szlak - odpowiada Adam Skrzypek, prezes zarządu Esotiq & Henderson, pytany o renegocjacje czynszów w zamkniętych w niedziele sklepach.

Problemem dla najemców jest nie tylko potencjalnie mniejszy zysk, ale w wielu przypadkach konieczność opłacania pełnego, ustalonego przed zmianą prawa czynszu. - Na razie nie renegocjujemy umów, jednak przeglądamy się sytuacji na rynku i nie wykluczamy takich działań – mówi Daria Sulgostowska, rzeczniczka CCC. - Ja myślę, że nie będziemy w tym sami - mówi mający w Polsce 60 kawiarni, częściowo zlokalizowanych w centrach handlowych, Adam Ringer. - Mamy całą organizację branżową, która ma taki zamiar – dodaje. Niedzielne obroty stanowią około 20 proc. wszystkich obrotów kawiarni Green Cafe Nero zlokalizowanych w centrach handlowych, a pierwsze tygodnie z ograniczonych handlem zmniejszyły je o nawet jedną trzecią. - Jakieś odzwierciedlenie w czynszu musi być – mówi Ringer. - Absurdem jest, by najemcy brali koszt na siebie – dodaje.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL