PARTNERZY PORTALU

Nowe sieci chcą podbić polski rynek

Nowe sieci chcą podbić polski rynek
Fot. pixabay
  • Autor: dlahandlu.pl
  • Dodano: 05 sty 2018 16:13

Głównymi graczami na naszym rynku, jeśli chodzi o atrakcyjne cenowo artykuły odzieżowe i wyposażenia domu są Pepco (Pepkor Europe z grupy Steinhoff) i TXM Textilmarket (Grupa Redan). Pierwsza z nich ma w Polsce już ponad 780 sklepów, a do końca 2019 roku planuje mieć 2000 sklepów w Europie. TXM po przejściowych kłopotach z zatowarowaniem próbuje wyjść na prostą. Sieć z optymizmem patrzy w 2018 r. i deklaruje zamykanie w najbliższych miesiącach tylko nierentownych sklepów. Sieci te będą już wkrótce miały dużą konkurencję.

Już w lutym maja zostać otwarte pierwsze placówki sieci Poundland, które będą działać prawdopodobnie pod marką Dealz (marka funkcjonuje w Irlandii, Francji i Hiszpanii, jako Poundland – w Wielkiej Brytanii). Polska będzie pierwszym krajem z Europy Wschodniej, w którym Dealz rozpocznie działalność. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sklepy mają działać m.in. w Kaliszu, Swarzędzu, a także Warszawie. Dealz, podobnie jak Pepco, jest firmą z grupy Steinhoff. 

W Piotrkowie Trybunalskim przy Al. Sikorskiego 7 pod koniec ub. r. wystartował sklep nowej sieci dyskontowej - Promo Market. Jego hasło promocyjne brzmi: "Zachodnie produkty, polskie ceny". Asortyment to głównie artykuły gospodarstwa domowego, AGD, zabawki, ubrania, chemia gospodarcza, ale także słodycze, kawy, herbaty.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jak wynika ze strony internetowej promo-market.pl za siecią Promo Market stoi spółka Big Brands Group z Rozalina w woj. mazowieckim, która jest importerem, eksporterem, dystrybutorem i producentem marek z segmentu FMCG. Big Brands Group zaopatruje ponad 2300 klientów – nie tylko sieci supermarketów i grupy hurtowni, ale także stacje benzynowe, sektor HoReCa, agencje reklamowe, wendingowe. 

Do debiutu przygotowuje się także dyskont Tedi, niemiecka sieć dyskontów, która zapowiada ekspansję nie tylko w Polsce. Obecnie sieć ma ok. 1,6 tys. sklepów. W krótkim czasie chce otworzyć ich aż 5 tys. Na razie dyskont jest obecny w Niemczech i pięciu innych europejskich krajach. Już w 2018 r. firma zamierza wejść na kolejne rynki - włoski, portugalski i polski.

Tedi to sieć dyskontów niespożywczych. Zaoferuje m.in. artykuły gospodarstwa domowego, artykuły do wyposażenia wnętrz, zabawki, zestawy do majsterkowania czy artykuły elektryczne, a także produkty drogeryjne i kosmetyczne, akcesoria do samochodu i roweru, artykuły sezonowe.

W ostatnim czasie w Polsce pojawiła się marka Action, międzynarodowa sieć nieżywnościowych dyskontów, która 12 października - w galerii handlowej Park Leszno - otworzyła swój pierwszy sklep w naszym kraju.

Action powstał w Holandii w 1993 r. i obecnie z działa nie tylko tam, ale i w Belgii, Luksemburgu, Niemczech, Austrii i Francji.

Oprócz Leszna otwarto również sklepy w Głogowie, Legnicy, Wałbrzychu, Świdnicy i Lubaniu. Wszystkie procesy są realizowane przez polskich pracowników i polską kadrę zarządzającą, w ścisłej współpracy z centralą w Zwaagdijk.

W ostatnich latach Action rosło o 30 proc. rocznie, a sprzedaż w 2016 r. wyniosła 2,7 mld euro. Na półkach sieci znajduje się ponad 6000 artykułów, z czego dwie trzecie stale się zmienia. Ponadto, w każdym tygodniu pojawia się 150 zupełnie nowych produktów. Asortyment obejmuje 13 grup artykułów, w tym kosmetyki, napoje i przekąski, zabawki, tekstylia, wyroby szklane, porcelanę i ceramikę, artykuły gospodarstwa domowego, artykuły biurowe, artykuły dekoracyjne i DIY.

Rękawicę Biedronce i Lidlowi rzuca także internetowy DomowyDyskont.pl, który chce sprzedawać te same towary co dyskonty, tylko w jeszcze niższych cenach. W ofercie mają być m.in. markowe: telewizory, ekspresy do kawy czy klocki Lego. Przykład? 79 zł kosztuje w sklepie DomowyDyskont.pl telefon MyPhone Flip. To o 34 proc. taniej niż w Biedronce, która miała go w swojej ofercie. Szef sklepu Igor Pielas nie chce zdradzić jak udało mu się zdobyć towar, który sprzedawał największy sklep w Polsce. Przyznaje jednak, że takich okazji będzie więcej. Pielas twierdzi, że choć dyskonty są bardzo silne jeśli chodzi o zwykłe sklepy stacjonarne, to praktycznie nie ma ich w internecie. On tę lukę chce właśnie załatać.


WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)


Nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.252.196
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!