Rozpatrzenie projektu zostało odłożone o tydzień. Jednak projekt nie pojawił się w porządku obrad wczorajszego posiedzenia. – Chodzi o to, by nie zadrażniać Brukseli. Poczekamy, co zrobi Komisja – mówi DGP osoba z rządu. Komisja przegrała bowiem w I instancji z Polską. Teraz ma 60 dni na złożenie odwołania od momentu poinformowania jej przez TSUE o niekorzystnym dla niej orzeczeniu. Zostało ono wydane 16 maja, więc decyzja KE zapadnie zapewne w drugiej połowie lipca. Na razie do Ministerstwa Finansów nie docierają żadne sygnały z Brukseli, które świadczyłyby o tym, że KE zamierza takie odwołanie złożyć. Ale też resort jest świadom, że Komisja zwykle zaskarża niekorzystne dla niej orzeczenia, a w tej konkretnej sprawie może też zadziałać lobbing ze strony bezpośrednio zainteresowanych.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl