• Dziesiątki pracowników sklepów Zara protestowało w czwartek w Madrycie przed największym sklepem światowego giganta mody.
  • Do protestów i strajku doszło również w rodzimym mieście marki Zara, A Coruna.
  • Inditex zapowiada jednorazową premię i stopniowe podwyżki płac, ale protestujący oczekują więcej.

Według informacji cytowanych przez Agencję Reutera, których źródłem mają być związki zawodowe, właściciel Zara, Inditex, zgodził się w zeszłym tygodniu wypłacić jednorazowa premię w wysokości 1000 euro wszystkim pełnoetatowym pracownikom sklepów w Hiszpanii. Premia miałaby zostać wypłacona w lutym.

Inditex zaoferował również stopniowe podnoszenie miesięcznych pensji o około 200 euro do 2024 roku. Propozycję tę zaakceptowały największe hiszpańskie grupy związkowe, UGT i Comisiones Obreras, jednak odrzucili sami protestujący, którzy oczekują kwoty co najmniej dwukrotnie wyższej niż wspomniana.

– Inditex podnosi ceny i zwiększa swoje zyski, a zarobki pracowników pozostają w tyle – mówi cytowany przez Reutersa Anibal Maestro, przywódca związku CGT odpowiedzialnego za zwołanie protestu w Madrycie. Maestro nazwał również oferowaną przez Inditex jednorazową premię w wysokości 1000 euro "cukierkiem".

Protestowali również pracownicy w A Coruna – rodzimym mieście Zara, gdzie w latach 70. XX wieku otwarto pierwszy sklep marki. W czwartek zamknięte były dwa sklepy, a ok. tysiąc pracowników przygotowywało się do protestu w przeddzień Black Friday. Miesięczne zarobki pracowników sklepów Zara w A Coruna wynoszą mniej niż 1400 euro według podawanych przez związki danych. Nieco więcej bo 2000 euro zarabiają pracownicy magazynowi.

– Jeżeli nie otrzymamy lepszych zarobków, będziemy wzywać do kolejnych protestów w grudniu i styczniu – zapowiedziała przewodnicząca związków w A Coruna, Carmina Naveiro.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl