Jak ocenia Marek Niechciał, rynek handlu wciąż jest rozdrobniony, także w porównaniu do innych państw, gdzie handel jest już bardziej skonsolidowany. Natomiast ekspansja dużych graczy nadal trwa, sieci zwiększają udziały w rynku i biją kolejne rekordy sprzedaży.

- Wydaje się natomiast, że rynek powoli osiąga pewną dojrzałość. Jeśli jakaś duża sieć chciałaby kupić drugą, to mogłoby się okazać, że jest tyle warunków przejęcia, że nie wiadomo, czy byłoby to opłacalne. Mogłyby także być kłopoty z odsprzedaniem części placówek innej dużej sieci. Wyobraźmy sobie taki przykład: duża sieć kupuje inną dużą sieć i warunkiem zgody jest odsprzedanie kilkudziesięciu lokalizacji. Mogłoby się okazać, że na rynku polskim nie ma takiego dużego podmiotu, który mógłby te lokalizacje kupić bez kolejnych warunków – tłumaczy Marek Niechciał.

W jego ocenie, jest już w naszym kraju kilka dużych firm handlowych, które miałyby kłopot z uzyskaniem zgody, jeśli chciałyby kupić inną dużą sieć. - Zawsze jednak patrzymy na to indywidualnie, za każdym razem badamy rynek i często otoczenie pojedynczych placówek - dodaje.

Prezes UOKiK przytoczył przykład sieci Stokrotka, którą chce przejąć litewska Maxima Grupe, właściciel obecnego już w naszym kraju Aldika.

- Stokrotka to duża sieć i transakcja została skierowana do drugiego etapu postępowania. Jeśli trzeba sprawdzić sklep po sklepie to taka sprawa trochę trwa. W tym wypadku jest też połączona z badaniem rynku – przypomina Marek Niechciał.

- Na obecnym etapie koncentracji rynku, jeśli sieci handlowe przejmowane są przez inne sieci obecne już w Polsce, to trudno, żeby takie transakcje nie przechodziły do drugiego etapu. W pierwszym etapie postępowania można podjąć decyzję, jeśli przejmowałby podmiot nieobecny jeszcze na naszym rynku – mówi.

I dodaje, że rocznie do UOKiK wpływa około 200 wniosków o koncentrację. Są to firmy z różnych branż, nie tylko handlu.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl