• Firmy Ralph Lauren Corp i Capri Holdings nie doszacowały zysków.
  • Marki podkreślają, że w związku z powrotem imprez i spotkań zawieszonych w COVID19,  obecny popyt na luksusową odzież i torebki nie słabnie.
  • Segment zamożnych klientów kupujących dobra luksusowe zdaniem obu firm jest odporny na galopującą inflację. 

Rosnące ceny miały niewielki wpływ na gospodarstwa domowe o średnich i wysokich dochodach.

Po zakończeniu globalnych lockdownów klienci z tego segmentu wprost rzucili się na niedostępne w pandemii ulubione, markowe towary.

Obecnie klienci radośnie i z entuzjazmem wykorzystują zasoby finansowe, które zaoszczędzili w czasie pandemii, kiedy z dnia na dzień wszystko - od zagranicznych wakacji począwszy, aż po jedzenie na mieście - zostało wstrzymane.

Konsumenci o wysokich dochodach robią zakupy inaczej niż w poprzednich okresach inflacji – powiedziała Jessica Ramirez, analityk Jane Hali & Associates.

Dziś priorytetem klientów jest zrobienie zakupów z powodu wyjścia na ulubione wydarzenia towarzyskie i kulturalne, do których wracają po zdjęciu lockdownów. I właśnie to stawia firmy z branży dóbr luksusowych w doskonałej pozycji.

Mimo doskonałej sprzedaży, akcje obu firm spadły o około 3% . W szerszym kontekście rynek jest osłabiony. Sprawia to sprzedaż obu marek w Chinach, gdzie nadal powtarzają się zamknięcia spowodowane zakażeniami COVID-19.

John Idol, dyrektor generalny Capri zdradził, że jest mniej optymistyczny w kwestii  tempa ożywienia popytu na tym największym z rynków dóbr luksusowych.

Michael Kors. Fot. shutterstock.
Michael Kors. Fot. shutterstock.

 Tymczasem europejscy rywale marek: Vuitton Moët Hennessy i właściciel Gucci Kering także odnotowali silny wzrost sprzedaży.

W Europie luksusowe marki czerpią korzyści z rozkwitu rynku dóbr luksusowych, kreowanego przez turystów z USA. Ci ostatni chętnie robią zakupy na kontynencie, korzystając z silnego kursu dolara.

Koniec pierwszego kwartału  przyniósł dla firm Capri i Ralph Lauren wzrost zapasów. Wynosi on odpowiednio o 66% i 47%. Powodem tak wysokiego zatowarowania obu firm jest przezorność. Marki chcą uniknąć opóźnień, powodowanych przez zerwane łańcuchy dostaw. Obie firmy przyspieszyły wysyłkę produktów sezonowych.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl